wtorek, 23 lipca 2013

Macedońska falanga wg Asklepiodotusa - część I Macedonian Phalanx by Asclepiodotus - part I


Technika walki falangi macedońskiej do dzisiaj budzi wiele kontrowersji. Wynika to z tego, że większa część źródeł zaginęła, a te które przetrwały są bardzo ogólne lub różnią się między sobą w szczegółach. Prace opisujące macedońską falangę które przetrwały do dzisiaj w większości były pisane w czasach późniejszych na podstawie wcześniejszych źródeł. 
Najwcześniejszą z ocalałych prac dotyczących greckiej sztuki wojennej jest Taktyka Asklepiodotusa. Praca datowana jest na ok. I wiek p.n.e. Jest to dzieło bardzo nietypowe dla tego okresu i odbiegające od innych znanych nam prac. Wyjątkowo zwięzłe, zawierające sporo rysunków, bez dodatkowych cytatów nawiązujących do dzieł Homera. Niektórzy z historyków uważają, że może to być nawet jakieś streszczenie innego większego dzieła. Potwierdzeniem tego może być fakt, że o dziele Asklepiodotusa nie wspominają inni późniejsi teoretycy wojskowości chociażby Aelian. Stąd hipoteza, że powyższa praca jest wyciągiem z Taktyki Posejdoniusa. Cyceron wspomina, że niejaki Asklepiodotus był pupilem Posejdoniusa. Posejdonius kierował szkołą stoików na Rodos, a jego dorobek naukowy, gdyby przetrwał porównany byłby pewnie do dorobku Arystotelesa. We wstępie do Taktyki napisanej około I w n.e. Aelian wymienia pracę taktyków z których korzystał w tym i pracę Posejdoniusa, a nie wspomina Asklepiodotusa. Jednak dzieła Asklepiodotusa i Aeliana w bardzo wielu miejscach pokrywają się co potwierdza fakt, że Aelian na pewno korzystał z niej bądź z innej pracy bardzo podobnej.   
Asklepiodotus w swojej pracy podobnie jak Aelian wyróżnił trzy podstawowe kategorie / korpusy piechoty:
Cała piechota dzieli się na korpus hoplitów, tarczowników (peltastów) i korpus nazywany lekką piechotą (psiloi). Jednostki hoplitów, czyli walczące w zwartej formacji używają bardzo ciężkiego ekwipunku – żołnierze chronieni są ogromnych rozmiarów tarczami, pancerzem, nagolennikami – i długą włócznią którą tutaj będę nazywał „Macedońską”. Asklepiodotus Taktyka i.2


Phalanx versus peltast
The fighting technique of Macedonian phalanx is very controversial even nowadays. The reason of that fact is disappearance of most sources and the remaining part is or too general or the detailed description differ in opinion. The remaining works describing Macedonian phalanx were in many cases written at later times or on the basis of earlier sources.
The earliest of the remaining works concerning Greek martial arts is Asclepiodotus “Tactica”. The work is dated at I century B.C. and and it is very non – typical for that period of time and different from other well – known works. It is consistent and different from other well – known works. It is very consistent and contains many drawing, but there are no additional quotations referring to Homer. Some historians believe that aforementioned composition is a summary of some other, bigger work. The confirmation of such a this could be the fact that Asclepiodotus’ work is not mentioned by later military theoretists as Aelian for instance. The conclusion may be that the composition in question is just a summary of “Tactica” of Posejdonius. Cycero mentioned that an Asclepiodotus was a pupil of Posejdonius, who was a leader of Stoic school at Rhodos (his academic research could be probably compared to that of Aristotle, under the condition it had survived). In the I century A.D. Aelian, in the Introduction to his ”On tactical arrays of the Greeks” mentions the authors he based his work on. Among others there is a work of Posejdonius, but there is not a single word above Asclepiodotus. As the works of Asclepiodotus and Aelian agree in many cases it is very probable they used the same, or at least very similar source.
In his work Asclepiodotus as well as Aelian mentions three basic infantry categories or corps:
The infantry is divided into the corps of hoplites, the corps of targeteers (peltasts), and the corps of so‑called light infantry (psiloi). Now the corps of hoplites, since it fights at close quarters, uses very heavy equipment — for the men are protected by shields of the largest size, cuirasses, and greaves — and long spears of the type which will here be called 'Macedonian.

Asclepiodotus Tactica. i.2 = Ael. II.7‑92  Loeb Classical Library volume containing Aeneas Tacticus, Asclepiodotus and Onasander Harvard University Press, 1928. The translations are by the Illinois Greek Club. Text from public domain LacusCurtius  http://penelope.uchicago.edu/Thayer/E/Roman/Texts/Asclepiodotus/home.html


Macedonian phalanx 15mm - XYSTON Miniatures
W dalszej części swojej pracy Asklepiodotus bardziej szczegółowo pisze o ekwipunku macedońskiego hoplity.
Najlepszą tarczą do stosowania dla falangi jest tarcza typu macedońskiego, z mosiądzu, o średnicy 8 dłoni (palm) i niezbyt wklęsła; a ich włócznia, ponadto, ma być długości co najmniej 10 łokci (cubit), tak aby część która ma wystawać przed frontowy szereg falangi była nie mniejsza niż 8 łokci –  w każdym przypadku, natomiast, jeżeli ma być dłuższa niż 12 łokci, tak aby mogła wystawać 10 łokci. Asklepiodotus Taktyka v.1-2
Przyjmując, że 1 palm wynosił ok. 74 mm średnica tarczy miała około 60 cm natomiast długość piki wynosiła około 4,5 metra dla 10 łokci i 5,4 metra dla broni o długości 12 łokci. Asklopidotus nie wymienia oddzielnie wymiaru piki potrzebnego na uchwyt dla falangity jak to jest u Aeliana i Polibiusza. Jeżeli chodzi o wielkość i wykonanie tarczy obaj pisarze są zgodni. Aelian w swojej Taktyce prawdopodobnie za Polibiuszem podaje nieco inną długość pik tj. 14 – 16 łokci:
Długość pik, przy tworzeniu falangi, wynosiła szesnaście łokci, ale obecnie faktycznie jest to czternaście, z których dwa przewidziane są jako uchwyt pomiędzy rękami, trzymając i wysuwając dwanaście łokci przed siebie.
Stąd pika w drugim szeregu, traci cztery łokcie z długości wystając przed frontowy szereg falangi dziesięć łokci. Pika w trzecim rzędzie, wystaje osiem łokci przed front, tych z czwartego szeregu sześć łokci, tych z piątego, cztery łokcie, a tych z szóstego szeregu dwa łokcie. Aelian Taktyka
Natomiast Asklepiodotus opisując falangę przyjmuje że jedynie pięć pierwszych pik uczestniczy w boju. Wynika to z przyjętej krótszej długości piki. 
Od czasu gdy falanga macedońska stosuje taką włócznię w zwartej formacji okazała się przeciwnikiem niepokonanym. Oczywiste jest, że włócznie pierwszych pięciu szeregów wystają  przed front falangi. Włócznie żołnierzy w drugim szeregu są cofnięte o dwa łokcie do tyłu, co powoduje że włócznie wystają o osiem łokci do przodu, te w trzecim szeregu sześć łokci, te w czwarte szeregu cztery łokcie, te w piątym szeregu dwa łokcie, a więc pięć włóczni wystaje poza pierwszy szereg. Jak mówią Macedończycy, taka linia włóczni może nie tylko przerazić wroga przez swój wygląd, ale także ośmielić każdego dowódcę kolumny (file-leader), który jest chroniony przez siłę pięciu, podczas gdy żołnierze w kolumnie stojący za piątym, choć nie mogą wysunąć swoich włóczni na przód falangi, jednak prąc naprzód swym ciałem, pozbawiają swoich towarzyszy w pierwszych szeregach jakiejkolwiek nadziei ucieczki. Ale niektórzy, którzy chcieli, aby połączyć wszystkie wystające włócznie w tej samej linii, zwiększali długość włóczni tylnych szeregów. Asklepiodotus Taktyka.


Asclepiodotus further in his work describes in detail equipment of a Macedonian hoplite.
The best shield for use in the phalanx is the Macedonian, of bronze, eight palms in diameter, and not too concave; and their spear, moreover, is not shorter than ten cubits, so that the part which projects in front of the rank is to be no less than eight cubits — in no case, however, is it longer than twelve cubits, so as to project ten cubits.
Asclepiodotus Tactic v.1‑2 = Ael. XII; XIV Loeb Classical Library volume containing Aeneas Tacticus, Asclepiodotus and Onasander Harvard University Press, 1928. The translations are by the Illinois Greek Club. Text from public domain
LacusCurtius  http://penelope.uchicago.edu/Thayer/E/Roman/Texts/Asclepiodotus/home.html
Assuming that 1 palm was 3,04 inches shield’s diameter was abort 24,32 inches and the length of long spear or pike was about 14,8 foot for 10 cubits and 17,7 ft for weapon of 12 cubit in length. Asclepiodotus does not mentioned measurement necessary for a phalanx soldier’s grasp, as it is at Aelian’s and Polybius. It’s far as the shape and size of the shield both writers are conformable. Aelian in his work provides a bit different length of pikes (14 – 16 cubits). The difference is probably due to Polybius.
The lenght of the pikes, on the first institution of the phalanx, was sixteen cubit; but, In fact, it is now fourteen; of which two are allowed for grasp, between hand and hand, In fielding it, and the remaining twelve project before the body. Hence the pike in the second rank, losing four cubits in length, project ten cubits beyond the line of the front rank. The pike of the third rank, project eight cubits beyond the front; those of  the fourth, six cubits; those of the fifth, four cubits; and those of sixth ranks project two cubits beyond the file-leader.
The tactics of Aelian comprising military system of the Grecian. London 1814
Asclepiodotus, while describing the phalanx says that only first five pikes was taking:
Now when the Macedonian phalanx used such a spear in a compact formation it appeared to the enemy irresistible. For it is obvious that the spears of the first five ranks project beyond the front, since the soldiers in the second rank, being two cubits back, extend their spears eight cubits beyond the front, those in the third rank six cubits, those in the fourth rank four cubits, those in the fifth rank two cubits, and so five spears extend beyond the first rank. And the Macedonians, men say, with this line of spears do not merely terrify the enemy by their appearance, but also embolden every file-leader, protected as he is by the strength of five; while the men in the line behind the fifth, though they cannot extend their spears beyond the front of the phalanx, nevertheless bear forward with their bodies at all events and deprive their comrades in the front ranks of any hope of flight. But some, who wish to bring all the projecting spear-points to the same distance in front of the line, increase the length of the spears of the rear ranks.
Asclepiodotus Tactic v.1‑2 = Ael. XII; XIV Loeb Classical Library volume containing Aeneas Tacticus, Asclepiodotus and Onasander Harvard University Press, 1928. The translations are by the Illinois Greek Club. Text from public domain LacusCurtius http://penelope.uchicago.edu/Thayer/E/Roman/Texts/Asclepiodotus/home.html

Macedonian phalanx in line 15mm - XYSTON Miniatures

Asklepiodotus używa w swojej pracy określenia długa włócznia dla macedońskiej piki, natomiast Aelian za Polibiuszem nazywa ją sarissa. Generalnie chyba można przyjąć, że w czasach Filipa II i Aleksandra długość piki wynosiła od 10 do 12 łokci (Theofrast Hist. Pl. 3.12.2) i była stopniowo zwiększana, by pod koniec wojen diadochów dojść nawet do 16 łokci (Poliajnos, Podstępy wojenne 2.29.2). Waga piki zależna była od jej długości i wynosiła od 4,5 kg do 6,8 kg, a nawet do 7,1 kg  jak podaje Desperata Ferro http://www.despertaferro-ediciones.com  nr 8 Grudzień 2011. 

Dla falangi oprócz ilości pik biorących udział w bezpośredniej walce równie ważne było uszykowanie jej do walki w odpowiedniej formacji. Asklepiodotus wyróżnił trzy podstawowe szyki falangi w zależności od odległości pomiędzy żołnierzami w szyku czyli tzw. interwałami (greckie Διάστημα - diástima). Odległość tę wg Loeba mierzy się od prawego boku żołnierza do prawego boku następnego żołnierza (w szeregu), lub od przodu żołnierza do przodu następnego żołnierza (w kolumnie).
  • Pierwszy który wg Asklepiodotusa nie ma swojej nazwy, a który Aelian określa jako „szyk otwarty”, w którym poszczególni żołnierze stoją w odstępach czterech łokci pomiędzy sobą. Szyk ten nie był stosowany do walki a jako naturalne ustawienie falangi, lub aby umożliwić wycofanie lekkiej piechoty z przodu na tył falangi.
  • Drugi używany do walki określa jako szyk zwarty (greckie Πύκνωσις - pýknosis) w którym żołnierze stoją w odstępach dwóch łokci pomiędzy sobą.
  • Trzeci szyk określany jako formacja zamkniętych tarcz (greckie Συνασπισμός – synaspismós), gdzie interwały pomiędzy żołnierzami wynosiły 1 łokieć. O ile pyknosis był szykiem preferowanym w ataku to synaspismos stosowany był raczej do obrony.

Każdy z tych szyków mógł być ustawiony wg szeregów, wg kolumn lub jednocześnie wg szeregów i kolumn.

Na koniec tych rozważań bardziej literacki opis macedońskiej falangi zaczerpnięty z Dziejów Polibiusza. Trzeba tu zaznaczyć, że Polibiusz sam służył co prawda w kawalerii, ale był też twórcą dzieła z zakresu taktyki które niestety zaginęło. Jako jedyny z grona wymienionych starożytnych pisarzy taką falangę najprawdopodobniej widział w boju:
Jak długo falanga zachowuje swój charakter i istotną swą siłę, nic jej od frontu nie może się oprzeć ani wytrzymać jej ataku. O tym z wielu względów łatwo przekonać. Przy zagęszczeniu w czasie bitwy żołnierz uzbrojony stoi w odległości trzech stóp od żołnierza, a długość włóczni wynosząca pierwotnie szesnaście łokci, po dostosowaniu do rzeczywistej przydatności wynosi czternaście łokci. Z tego cztery przypadają na część między rękami, dla utrzymania równowagi części tylnej z częścią przednią. Włócznia taka jest więc, jak widać, wysunięta naprzód na dziesięć łokci od ciała każdego hoplity, gdy atakuje przeciwnika trzymając włócznię w obu rękach. Stąd zaś wynika, że włócznie drugiego, trzeciego i czwartego szeregu wystają naprzód więcej, a piątego tylko dwa łokcie przed pierwszym szeregiem, oczywiście, jak długo falanga zachowuje swój charakter i zagęszczenie w odstępach między poprzednikami i sąsiadami bocznymi, jak to w poniższych wierszach przedstawił Homer:
Tarcza do tarczy, do hełmu też hełm, mąż do męża przypierał
Hełmów z końskimi kitami wstrząsane stykały się z sobą
Czuby błyszczące; tak wzajem przy sobie gęsto stali
Piękne to i prawdziwe są słowa. Jasną zaś jest rzeczą, że na każdego żołnierza pierwszego szeregu przypada pięć wystających włóczni, jedna za drugą w odstępach dwu łokci.
Stąd łatwo sobie wyobrazić całość falangi idącej do ataku, jak wygląda i jaką przedstawia siłę mając szesnaście szeregów w głąb. Z tych szeregi idące poza piątym nie mogą swymi włóczniami niczego już wnieść bezpośrednio do walki. Toteż ich włócznie nie są nastawione na atakowanie przeciwnika, lecz podniesione w górę koło barków poprzednika i mają na celu ochronę falangi przez to, że dzięki swej gęstości wstrzymują pociski przelatujące nad pierwszymi szeregami i mogące spaść na dalsze. Poza tym te dalsze szeregi samym ciężarem swej masy napierają w czasie ataku na tych, co idą w pierwszych szeregach, dodając atakowi potężnej siły, a równocześnie nie pozwalają tym w pierwszych szeregach zawracać w tył. Polibiusz Dzieje XVIII, 29 – 30 w przekładzie Seweryna Hammer i Mieczysława Brożka Zakład Narodowy im Ossolińskich – Wydawnictwo Wrocław 2005
Rozstawienie żołnierzy macedońskich w odległości trzech stóp u Polibiusza jest zgodne z szykiem zwartym opisanym u Asklepiodotusem, ponieważ 3 cale równe są długości 2 palm. Polibiusz potwierdza również, że w szyku zwartym falanga walczyła ustawiona w szesnaście szeregów. Jednak u Polibiusza część schowana sarisy, czyli nie wystająca przed szereg wynosi 4 łokcie, kiedy u Asklepiodotusa i Aeliana 2 łokcie. Stąd różnice w ilości pik biorących jednocześnie udział w walce. Trudno jednoznacznie wyjaśnić tę kontrowersję, chociaż osobiście wydaje mi się, że 2 łokcie o których pisze Asklepiodotus i Aelian są bliższe rzeczywistości. Odległość pomiędzy żołnierzami w kolejnych szeregach falangi w szyku zwartym czyli przeznaczonym do ataku również wynosiła dwa łokcie. Dzięki temu pika wcześniejszego szeregu nie zachodziła by na żołnierzy następnego szeregu, co pozwoliłoby nią lepiej manewrować. Z drugiej strony podobna długość 2 łokci schowanej części sarissy dla piki równej 10 – 12 łokci u Asklepiodotusa i 14 – 16 łokci u Aeliana rodzi wątpliwości co do jej właściwego wyważenia. Trzeba pamiętać że tylnia część piki zakończona była metalowym tylcem o długości ok. 1 łokcia. O tym jednak żaden ze starożytnych autorów nie pisze, jedynie z badań archeologicznych wiemy, że zarówno tylce (spikes) jak i głownie (searheads) były różnej długości i wagi.

Biorąc pod uwagę powyższe rozważania oparte głównie na bardzo teoretycznych dziełach trudno jednoznacznie zrekonstruować technikę walki macedońskiej falangi.

Macedonian soldier from the period of Philip V. Source: Greek and Rome at war. P. Connolly
Asclepiodotus in his work uses the term “long spear” for a Macedonian pike, but Aelian, like Polybius calls it sarissa. Asclepiodotus also names three basic phalanx formations according to the distance between particularsoldiers (so – called intervals – Greek Διάστημα - diástima). The distance is measured, according to Loeb, from the right – side of a soldier to the right – side of the next (in the row), or the front of one soldier to the front of the next (in column).

  • The first formation (having no name according to Asclepiodotus) called “Open formation” by Aelian, is the one where particular soldiers stand four cubits from each other.
  • The second, describe as “Close order” or “Compact formation” (Greek Πύκνωσις - pýknosis) is where the soldier stand in a distance of two cubits from each other.
  • The third formation, called “Locked shield” (Greek Συνασπισμός – synaspismós) is where intervals between particular soldiers were one cubit.

As pyknosis was preferable during attack, synaspismos was used rather for defence. Each one of these formation could be arranged according to rows to column, or simultaneously according to row and column.
At the end I would like to provide a description of Macedonian phalanx taken from “The Histories of Polybius”. It need to be mentioned that Polybius himself was a cavalryman, but he was also an author of a tactics work that is unfortunately last. He is probably the only from all mentioned the ancient authors who saw such a phalanx at combat.
Many considerations may easily convince us that, if only the phalanx has its proper formation and strength, nothing can resist it face to face or withstand its charge. For as a man in close order of battle occupies a space of three feet; and as the length of the sarissae are sixteen cubits according to the original design, which has been reduced in practice to fourteen; and as of these fourteen four must be deducted, to allow for the weight in front; it follows clearly that each hoplite will have ten cubits of his sarissa projecting beyond his body, when he lowers it with both hands, as he advances against the enemy: hence, too, though the men of the second, third, and fourth rank will have their sarissae projecting farther beyond the front rank than the men of the fifth, yet even these last will have two cubits of their sarissae beyond the front rank; if only the phalanx is properly formed and the men close up properly both flank and rear, like the description in Homer:
So buckler pressed on buckler; helm on helm;
And man on man; and waving horse-hair plumes
In polished head-piece mingled, as they swayed
In order: in such serried rank they stood.
 And if my description is true and exact, it is clear that in front of each man of the front rank there will be five sarissae projecting to distances varying by a descending scale of two cubits. With this point in our minds, it will not be difficult to imagine what the appearance and strength of the whole phalanx is likely to be, when, with lowered sarissae, it advances to the charge sixteen deep. Of these sixteen ranks, all above the fifth are unable to reach with their sarissae far enough to take actual part in the fighting. They, therefore, do not lower them, but hold them with the points inclined upwards over the shoulders of the ranks in front of them, to shield the heads of the whole phalanx; for the sarissae are so closely serried, that they repel missiles which have carried over the front ranks and might fall upon the heads of those in the rear. These rear ranks, however, during an advance, press forward those in front by the weight of their bodies; and thus make the charge very forcible, and at the same time render it impossible for the front ranks to face about.
The Histories of Polybius, 2 Vols., trans. Evelyn S. Shuckburgh (London: Macmillan, 1889), pp. 226-230. Scanned by: J. S. Arkenberg, Dept. of History, Cal. State Fullerton. Prof. Arkenberg has modernized the text. Text f
rom http://www.fordham.edu/halsall/ancient/asbook.asp

So the fight technique of Macedonian phalanx is very hard to be reconstructed due to the fact that it has to be based on very theoretical works.

środa, 5 czerwca 2013

Morze Niegościnne nowa powieść Jakuba Szamałka



Morze Gościnne nazywane było początkowo Morzem Niegościnnym z powodu surowych zim i dzikich plemion zamieszkujących jego brzegi, a zwłaszcza Scytów, którzy składali obcych w ofierze, zjadali ich mięso a z czaszek robili kielichy. Strabon Geografia 7.3.6

To mało optymistyczne motto zaczerpnięte zostało z nowej powieści Jakuba Szamałka „Niegościnne Morze” której premiera miała miejsce w maju br. Książka jest luźną kontynuacją losów Leocharesa bohatera debiutanckiej powieści „Kiedy Atena odwraca wzrok” o której już pisałem tutaj i która została nagrodzona na Międzynarodowym Festiwalu Kryminału w 2012 roku.
Tym razem autor przenosi nas w daleki zakątek cywilizacji jakim był Bosfor Kimmeryjski. Jest rok 425 p.n.e. w Pantipakajon głównym mieście królestwa Bosporańskiego ginie poseł jednego z sąsiednich miast. Władca Bosporu, archont Satyros próbuje z pomocą Leocharesa rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci posła i zapobiec dalszym politycznym konsekwencją tego zdarzenia. Wkrótce okazuje się, że morderstwo jest częścią misternie planowanej politycznej intrygi która wykracza daleko poza tereny królestwa. Wartka akcja powieści szybko wciąga nie pozwalając oderwać się od książki aż do ostatniej strony.
Zdecydowanie wielką zaletą powieści jest stworzony przez autora klimat nadmorskiego polis na krańcu świata otoczonego przez barbarzyńskie plemiona takie jak Taurowie, Scytowie czy Sindowie. Świat pokazany w książce oparty jest przede wszystkim na skąpych źródłach historycznych i archeologicznych które autorowi są bliskie z racji jego zainteresowań i wykształcenia. Jakub Szamałek jest bowiem absolwentem Uniwersytetu w Oxford, doktorem archeologii śródziemnomorskiej Uniwersytetu w Cambridge oraz stypendystą Fundacji Billa i Melindy Gatesów. W Posłowiu umieszczonemu na końcu książki pisarz wyjaśnia czytelnikowi co w tej historii jest poparte źródłami, a co pozostaje jedynie fikcją literacką.  
Dzięki swojej wiedzy i talentowi Szamałek potrafił również znakomicie oddać codzienne życie starożytnych oraz ich problemy bez zbędnego mitologizowania a wręcz przeciwnie ukazać je pełne złożonych często brutalnych relacji oraz nie wysublimowanego języka.
Gorąco polecam tę lekturę wszystkim a sam już z niecierpliwością czekam na dalsze losy bohaterów. Jakub Szamałek „Niegościnne Morze” Warszawskie wydawnictwo Literackie MUZA S.A. Warszawa 2013.

Pantipakajon w starożytności

środa, 29 maja 2013

Ateas władca Scytów - Ateas king of Scythians.


W połowie IV wieku p.n.e. Scytowie zbudowali silne i rozległe imperium na terenach dzisiejszej Ukrainy. Jak pisał Strabon o ich królu Ateasie:
Wydaje się, że Ateas, który prowadził wojnę z Filipem synem Amyntasa, rządził większością barbarzyńców w tej części świata. Strabo Geografia Księga 7.3
Królestwo Ateasa obejmowało północne wybrzeże morza Czarnego od Małej Scytii leżącej w południowej części dorzecza Dunaju (w starożytności nazywanego Istros) aż za Don (starożytny Tanais) oraz sięgało daleko w głąb lądu. Centrum administracyjnym państwa Scytów było najprawdopodobniej miasto nad Dnieprem (starożytny Borysthenes), znane obecnie pod nazwą Kamienskoje.



In the middle of IV century B.C. Scythians built a strong and widely spread empire on the land of present Ukraine. This is the way Strabo wrote about their king, Ateas:
It appears that Ateas, who waged war with Philip the son of Amyntas, ruled over most of the barbarians in this part of the world. The Geography of Strabo Book 7.3. Cambridge, Mass.: Harvard University Press; London: William Heinemann, Ltd. 1924. http://www.perseus.tufts.edu  
Ateas’s kingdom was placed  form northern coast of the Black Sea to Scythia Minor (south region of the Danube river area – in ancient times called Istros) reaching the Don River (ancient Tanais) and far deep inland. The administrative centre of the Scythian kingdom was probably ancient Borysthenes by the Dnieper River, nowadays known as Kamienskoje.

Ateas had his own coins minted and he was very active politically in the region of the Black Sea. Historiography mentions his activity in isolated cases.  We know he fought Getae – Polyaenus and Frontin mentioned this in their works. 


The Scythians, when they were about to go into battle against the Triballi, ordered their farmers and horse-keepers, as soon as they saw them engaged in fighting the enemy, to show themselves at a distance with as great a number of horses as they could collect. The Triballi on a distant view of such a number of men and horses, and the dust they raised, supposed them to be a fresh body of Scythians advancing to the assistance of their countrymen; and so they took fright, and fled away. Polyaenus: Stratagems Book VII adapted from the translation by R.Shepherd (1793). http://www.attalus.org/
According to Frontin it was king Aetas who commanded the Scythians:
When Atheas, king of the Scythians, was contending against the more numerous tribe of the Triballi, he commanded that herds of asses and cattle should be brought up in the rear of the enemy's forces by women, children, and all the non-combatant population, and that spears, held aloft, should be carried in front of these. Then he spread abroad the rumour that reinforcements were coming to him from the more distant Scythian tribes. By this declaration he forced the enemy to withdraw. Sextus Julius Frontinus, Stratagems 2.4.20.  http://penelope.uchicago.edu

Ateas bił własną monetę oraz prowadził ożywioną działalność  polityczną  w rejonie morza Czarnego. W historiografii zachowały się nieliczne wzmianki o jego działalności. Wiadomo, że walczył z Getami o czym krótko możemy przeczytać u Polianosa i Frontyna.
Scytowie zamierzali wydać bitwę Tryballom, a w związku z czym polecili wieśniakom i hodowcom koni, by pojawili się w oddali ze stadami rozpędzonych koni zaraz, jak tylko zobaczą, że Scytowie zwarli się już w boju z wrogiem. Pokazali się też istotnie, a Tryballowie, widząc z daleka tabun koni i tłum ludzi, kłęby kurzu i potężniejsze odgłosy wrzawy, pomyśleli, że to północni Scytowie ruszyli swoim z odsieczą, i ogarnięci paniką podali tyły. Polianos Podstępy wojenne VII 44.1 Przekład Małgorzata Borowska, Pruszyński i S-ka Warszawa 2003.
Zgodnie z inną relacją przekazaną przez Frontyna Scytami dowodził król Ateas:
Kiedy Ateas, król Scytów, walczył z wielokrotnie liczniejszym plemieniem  Tryballów,  rozkazał aby stada osłów i bydła prowadzone przez kobiety, dzieci i ciury obozowe obeszły od tyłu nieprzyjaciela,  a posiadający włócznie mieli je trzymać wysoko w górze jadąc na przedzie. Wtedy rozpuścił wokół pogłoskę, że  dotarły do niego posiłki od odległych plemion Scytów. Dzięki tym działaniom zmusił nieprzyjaciela do odwrotu. Sextus Juliusz Frontyn: Podstępy wojenne 2.4.20
Scytowie większą część dochodu czerpali z handlu . Najprawdopodobniej Ateas próbował ingerować w politykę greckich polis które pośredniczyły w handlu czarnomorskim. Zachował się  list Ateasa do obywateli Bizancjum, w którym groził, że będzie poił konie pod murami miasta. Bizancjum dzięki dogodnemu położeniu było wtedy jednym z głównych pośredników w rozwijającym się handlu czarnomorskim. W 340 roku p.n.e. sam Filip II bezskutecznie oblegał to miasto. W tym samym czasie Ateas walczył z Histrią inną grecką kolonią nad morzem Czarnym. Ateas rządził Scytami kilkadziesiąt lat, zginął w 339 r p.n.e. w bitwie na polach Małej Scytii stoczonej z Filipem II królem Macedonii. Niektórzy starożytni historycy piszą, że miał wtedy już dziewięćdziesiąt lat.
Filip, …, odstąpił od oblężenia Bizancjum i wyruszył na wojnę ze Scytami. Chcąc zaś prowadzać ją z większym bezpieczeństwem, wyprawił naprzód posłów, którzy donieśli Ateasowi, że Filip w czasie oblężenia Bizancjum ślubował wystawić Herkulesowi posąg i teraz przybywa, aby go wystawić przy ujściu Dunaju. Prosi więc o umożliwienie mu spokojnego przejścia dla spełnienia tej powinności wobec bóstwa. On sam pragnie też przybyć jako przyjaciel Scytów. Ateas odpowiedział na to, że jeśli chce spełnić ślubowanie, niech każe przysłać do niego sam posąg; przyrzeka, iż nie tylko go postawi, ale także będzie się o niego troszczył; nie pozwoli jednak, aby w granice jego kraju weszło wojsko. Jeśli zaś wbrew woli Scytów postawi posąg, to po jego odejściu posąg zostanie usunięty, a z jego spiżu zostaną zrobione groty do strzał. Kiedy po jednej i drugiej stronie wzburzenie ogarnęło umysły, stoczono bitwę. Chociaż Scytowie górowali męstwem i zapałem, jednak zwycięstwo odniósł Filip dzięki swej przebiegłości. Wziął do niewoli dwadzieścia tysięcy dzieci i kobiet, zagarnął ogromne stada bydła, lecz ani odrobiny srebra i złota. Odtąd dopiero zaczęto wierzyć w ubóstwo scytyjskie. Do Macedonii wysłano stamtąd dwadzieścia tysięcy rasowych klaczy dla reprodukcji koni.
Marek Junianus Justynius „Zarys dziejów powszechnych starożytności na podstawie Pompejusza Trogusa”  w tłumaczeniu Ignacego Lewandowskiego Instytut Wydawniczy PAX; Warszawa 1988.
Po klęsce Ateasa jego królestwo najprawdopodobniej rozpadło się i nigdy już nie odzyskało dawnej świetności. Jedynym ocalałym świadectwem wielkości państwa scytyjskiego w tym czasie są grobowe kurhany. Większość z nich została ograbiona, jednak i to co pozostało świadczy o bogatej kulturze Scytów.    
Ateas king of  Scythians - 15mm XYSTON

The vast majority of their income Scythians earned by trade. It is very probable that Aetas tried to interfere in the policy of Greek polis in purchasing and selling around the Black Sea. There remained a letter of Aetas to Byzantine citizens threatening that the king was going to make his horses drink just at the walls of their city. Byzantuim was one of the  major agents in developing Black Sea market. Philip II laid the siege to this city in vain in 340 B.C.  At the same time Aetas was fighting against Histria – the other Greek colony by the Black Sea. It was several dozen of years when Aetas was ruling over the Scythians. He died in battle in Scythia Minor against Philip II of Macedon in 336 B.C. Some ancient historians say he was ninety years old then.
Philip, … , broke up the siege of Byzantium, and entered upon a war with the Scythians, first sending ambassadors to lull them into security, by telling Atheas that “while he was besieging Byzantium, he had vowed a statue to Hercules, which he was going to erect at the mouth of the Ister, requesting an unobstructed passage to pay his vow to the god, since he was coming as a friend to the Scythians.” Atheas desired him, “if his object was merely to fulfil his vow, to let the statue be sent to him,” promising that “it should not only be erected, but should remain uninjured,” but refusing “to allow an army to enter his territories,” and adding that, “if he should set up the statue in spite of the Scythians, he would take it down when he was gone, and turn the brass of it into heads for arrows.” With feelings thus irritated on both sides, a battle was fought. Though the Scythians were superior in courage and numbers, they were defeated by the subtlety of Philip. Twenty thousand young men and women were taken, and a vast number of cattle, but no gold or silver. This was the first proof which they had of the poverty of Scythia. Twenty thousand fine mares were sent into Macedonia to raise a breed.
The English translation of Justin's Epitome was entered by David Camden (2003) from Watson's 1853 edition from
http://www.forumromanum.org
After Aetas’s defeat, Scythian kingdom probably disintegrated never to regain its magnificence.  The only remaining evidence of Scythian kingdom from that time are kurgans. Unfortunately the great majority of them has been plundered, but even the remains show the greatness of Scythian culture.



Scythian comb. Soloha kurgan. Hermitage museum, St. Petersburg, Russia. Russian Wikipedia. Author: Maqs



czwartek, 16 maja 2013

Mój ojciec Filip II - My father Filip II of Macedon


Tak Alexander Wielki przedstawił dokonania swojego ojca Filipa II zbuntowanym żołnierzom macedońskim w Opis. Przedstawiona część przemówienia to oczywiście tylko wstęp do pokazania własnych osiągnięć. Część swojej mowy o Filipie Aleksander skończył krótką informacją jak marny był stan skarbca królestwa kiedy przejmował władzę po zamordowanym ojcu. Niewątpliwie kampanie militarne Filipa II musiały być kosztowne podobnie jak utrzymanie jego wielkiej armii.
Macedończycy, pragnę przemówić do was nie po to, aby powstrzymać was od powrotu do ojczyzny, bo jeśli chodzi o mnie, możecie sobie iść, gdzie chcecie, lecz po to, żebyście zrozumieli, jak istotnie do was się odnosimy i jak wy obecnie odchodząc żegnacie nas.
Najpierw zacznę od ojca mego Filipa, co jest zresztą zrozumiałe. Filip przejął was jako nędznych tułaczy, którzy okryci skórą pasaliście przeważnie małe stada owiec w górach i w ich obronie niezbyt szczęśliwie walczyliście z Iliryjczykami i Triballami oraz pogranicznymi Trakami. On zamienił wam skóry na płaszcze wojskowe i sprowadził was z gór na równiny, tworząc z was oddziały zbrojne, zdolne do walki z sąsiednimi barbarzyńcami, tak że już nie potrzebowaliście szukać schronienia w niedostępnych górach, lecz mogliście się obronić raczej swoją dzielnością. On uczynił was mieszkańcami miast i obdarzył prawymi i dobrymi obyczajami. A nad tymi właśnie barbarzyńcami, którzy dawniej swoją siłę wam narzucali i was uprowadzali, i ograbiali z mienia, was uczynił przełożonymi, którzy byliście ich niewolnikami i podwładnymi. On przyłączył do Macedonii większą część Tracji i podporządkowawszy sobie najdogodniejsze wybrzeże, otworzył dla kraju handel i stworzył możliwości bezpiecznego wykorzystywania kopalni. On uczynił was panami Tesalii, której dawniej baliście się śmiertelnie i podbiwszy szczep focejski stworzył dogodne i szerokie przejście do Hellady zamiast wąskiej i niedogodnej drogi poprzedniej. Ateńczyków i Tebańczyków, którzy zawsze czyhali na Macedończyków, w ten sposób upokorzył, w czym już i myśmy mu pomogli, że zamiast tego, byśmy płacili podatki Ateńczykom i podlegali Tebańczykom, od nas w dużej mierze zależy ich bezpieczeństwo. A skoro przybył na Peloponez , zaprowadził tam nowy ład i naznaczony wodzem naczelnym całej Hellady w wyprawie przeciwko Persji nie tyle samemu siebie, ile raczej całemu społeczeństwu macedońskiemu przysporzył tej sławy. Takie są zasługi mojego ojca w stosunku do was; same w sobie są wielkie, lecz małe w porównaniu z naszymi.
Przejąłem od ojca niewiele złotych i srebrnych naczyń, niecałe 60 talentów w skarbcu, długów zaś zaciągniętych przez Filipa w wysokości około 500 talentów, sam do tego zaciągnąłem pożyczkę w wysokości 800 talentów i wyruszyłem z kraju który zaledwie was mógł wyżywić.
Arrian Wyprawa Aleksandra Wielkiego  Księga VII 9.2-3  w przekładzie Heleny Gesztoft – Gasztold, Z.N. im. Ossolińskich – Wydawnictwo Wrocław 1963.



Przytoczona przez Arriana piękna mowa Aleksandra Wielkiego może pochodzić z wiarygodnych relacji. Niezależnie od jej wiarygodności intencje jakie chciał przekazać autor potwierdzają doniosłość czynów Filipa II. Przez dwadzieścia kilka lat swych rządów położył podwaliny pod imperium jakim stało się królestwo macedońskie w starożytności. Rozwój państwa macedońskiego za jego rządów dobrze pokazują mapy zamieszczone tutaj.
King Filip II of Macedon - 15mm Xyston Miniatures
This is the way Alexander the Great presented the achievements of his father, Philip II  to his mutinied soldiers in Opis. The fragment of the speech mentioned below is obviously only the introduction to presentation of his own achievements. The part of the speech was ended with short information about the poor condition of kingdom’s treasury when he was taking it over after his murdered father. Unquestionably Philip’s military campaigns had to be very expensive, as well as his  huge army’s upkeep.
Macedonians, the speech which I am about to deliver will not be for the purpose of checking your start homeward, for, so far as I am concerned, you may depart wherever you wish; but for the purpose of making you understand when you take yourselves off, what kind of men you have been to us who have conferred such benefits upon you. In the first place, as is reasonable,
I shall begin my speech from my father Philip. For he found you vagabonds and destitute of means, most of you clad in hides, feeding a few sheep up the mountain sides, for the protection of which you had to fight with small success against Illyrians, Triballians, and the border Thracians. Instead of the hides he gave you cloaks to wear, and from the mountains he led you down into the plains, and made you capable of fighting the neighbouring barbarians, so that you were no longer compelled to preserve yourselves by trusting rather to the inaccessible strongholds than to your own valour. He made you colonists of cities, which he adorned with useful laws and customs; and from being slaves and subjects, he made you rulers over those very barbarians by whom you yourselves, as well as your property, were previously liable to be carried off or ravaged. He also added the greater part of Thrace to Macedonia, and by seizing the most conveniently situated places on the sea-coast, he spread abundance over the land from commerce, and made the working of the mines a secure employment. He made you rulers over the Thessalians, of whom you had formerly been in mortal fear; and by humbling the nation of the Phocians, he rendered the avenue into Greece broad and easy for you, instead of being narrow and difficult. The Athenians and Thebans, who were always lying in wait to attack Macedonia, he humbled to such a degree, I also then rendering him my personal aid in the campaign, that instead of paying tribute to the former and being vassals to the latter, those states in their turn procure security to themselves by our assistance. He penetrated into the Peloponnese, and after regulating its affairs, was publicly declared commander-in-chief of all the rest of Greece in the expedition against the Persian, adding this glory not more to himself than to the commonwealth of the Macedonians. These were the advantages which accrued to you from my father Philip; great indeed if looked at by themselves, but small if compared with those you have obtained from me.
For though I inherited from my father only a few gold and silver goblets, and there were not even sixty talents in the treasury, and though I found myself charged with a debt of 500 talents owing by Philip, and I was obliged myself to borrow 800 talents in addition to these.
Arrian Anabasis Book 7.9.2-3 translation by E.J Chinnock 1893 http://websfor.org/alexander/arrian/intro.asp
The beautiful Alexander’s speech quoted by Arrian can be taken from reliable soure. Irrespective of the credibility, the intentions of the author confirm the significance of Philip’s achievements. It was the twenty years of his rule that became the foundation to the Macedonian empire in the ancient times. The maps here present the development of Macedonia during his reign.   
Macedonian phalanx from "Aleksander" the movie
Filip był również twórcą pierwszych wielkich reform w wojsku macedońskim. Reformy Filipa w Macedonii krótko i niezbyt zrozumiale opisał Diodor Sycylijski:
Z powodu klęski poniesionej w bitwie i wielu ciążących na nich zagrożeniach Macedończycy  byli w wielkim kłopocie. Jednak pomimo strachu i grożących im niebezpieczeństw, Filipa nie  sparaliżował strach z powodu tylu zagrożeń, ale zbierał Macedończyków na licznych zgromadzeniach i zachęcał gorącymi mowami by zachowali się jak mężczyźni. W ten sposób podniósł ich morale, i po reorganizacji swych sił i wyposażeniu ludzi w odpowiednią broń, wprowadził na stałe ćwiczenia dla żołnierzy w uzbrojeniu i musztrę. Rzeczywiście to on wymyślił gęsty szyk i wyposażenie falangi, naśladując walczących w zwartym szyku z zachodzącymi na siebie tarczami wojowników spod Troi i był pierwszym który wprowadził macedoński typ falangi. Diodor Sycylijski Biblioteka Księga XVI 3.1-2

 O samej falandze macedońskiej niebawem będzie na blogu mowa, natomiast ekwipunek o którym wspomina Diodor Sycylijski w swojej Bibliotece to między innymi słynna sarrisa.
Sarrisa była to długa włócznia lub pika zrobiona z drewna dereniowego.  Poniżej krótka rekonstrukcja falangity macedońskiego zrealizowana przez Klub Studiów Historycznych "KORYVANTES".
O dyscyplinie panującej w armii macedońskiej w czasach Filipa mówi kilka historii zamieszczonych u Poliajnosa. Jedna z nich wspomina również jak ciężki trening wprowadził Filip w swojej armii.
Filip zwykł ćwiczyć Macedończyków przed walką, każąc im maszerować często po trzysta stadiów (ok. 50 km) w pełnym uzbrojeniu z hełmami, tarczami, nagolennikami, sarisami, a do tego dźwigać jeszcze zapasy żywności oraz wszelkie wyposażenie niezbędne dla zaspokojenia codziennych potrzeb.
Poliajnos Podstępy wojenne ks. IV  w przekładzie Małgorzaty Borowskiej Pruszyński i S-ka Warszawa 2003.


Demostenes wspominając operacje militarne Filipa II w swoich mowach pisał, że duża część tych działań odbywała się bez udziału ciężkiej piechoty. Zwracał też uwagę na sprawne posługiwanie się machinami oblężniczymi przy zdobywaniu miast.
Dzisiaj, jak łatwo zauważyć, o niczym już nie rozstrzygają regularne bitwy, a za większość klęsk winę ponoszą zdrajcy. Słyszycie, że Filip torował sobie drogę w dowolnym kierunku nie przy pomocy falangi hoplitów, lecz przy pomocy armii złożonej z lekkozbrojnych, konnicy, łuczników, najemników i innych z tego typu oddziałów, które miał u swego boku. Z tą armią napada Filip na jakiś kraj osłabiony wewnętrznym rozstrojem, a gdy nikt z obywateli z powodu wzajemnej podejrzliwości nie wychodzi w pole, by podjąć walkę w obronie ojczyzny, wtedy podprowadza on pod mury swe machiny oblężnicze i rozpoczyna oblężenie. Nie potrzebuje wam mówić, że nie czyni żadnej różnicy między latem a zimą, bo w żadnej porze roku nie zawiesza operacji wojskowych.
Demostenes  Wybór mów. Trzecia mowa przeciw Filipowi 49-50  w przekładzie Romualda Turasiewicza Z.N. im. Ossolińskich 1991 Wrocław
Commander of Macedon Phalanx - 15mm Xyston Miniatures
Philip was also a great reformer of Macedonian army. A short and not very comprehensible description of these reforms was prepared by Diodorus Siculus:
The Macedonians because of the disaster sustained in the battle and the magnitude of the dangers pressing upon them were in the greatest perplexity. Yet even so, with such fears and dangers threatening them, Philip was not panic-stricken by the magnitude of the expected perils, but, bringing together the Macedonians in a series of assemblies and exhorting them with eloquent speeches to be men, he built up their morale, and, having improved the organization of his forces and equipped the men suitably with weapons of war, he held constant manoeuvres of the men under arms and competitive drills.
Indeed he devised the compact order and the equipment of the phalanx, imitating the close order fighting with overlapping shields of the warriors at Troy and was the first to organize the Macedonian phalanx.
Diodorus Siculus Library Book XVI 3.1-2 Translation by C.H. Oldfather from http://www.perseus.tufts.edu



My blog will soon take up the subject of Macedonian phalanx itself, but the other piece of soldier’s equipment is among others a famous sarissa. The sarissa was a long spear or pike made of cornel wood.  Below you can see film with a short reconstruction of a Macedonian heavy infantryman with a sarissa made by Historic Studies Club "KORYVANTES".


Polyaenus places some stories concerning discipline in Macedonian army in Philip’s days. One of them describes the hardship of their training.
Philippus accustomed the Macedonians to constant exercise, before they went to war: so that he would frequently make them march three hundred stades (around 50 km), carrying with them their helmets, shields, greaves, and spears; and, besides those arms, their provisions likewise, and utensils for common use.
Polyaenus: Stratagems Book IV adapted from the translation by R.Shepherd (1793). http://www.attalus.org/translate/polyaenus4A.html

 Demosthenes while mentioning Philip’s  military operations in his speech  drew our attention to the fact that the great majority of these activities managed to do without heavy infantry. He also mentioned efficient use of siege artillery by Philip.
But now you must surely see that most disasters are due to traitors, and none are the result of a regular pitched battle. On the other hand you hear of Philip marching unchecked, not because he leads a phalanx of heavy infantry, but because he is accompanied by skirmishers, cavalry, archers, mercenaries, and similar troops. When, relying on this force, he attacks some people that is at variance with itself, and when through distrust no one goes forth to fight for his country, then he brings up his artillery and lays siege. I need hardly tell you that he makes no difference between summer and winter and has no season set apart for inaction.
Demosthenes, Philippic 3; 49-50 an English translation by J. H. Vince, M.A. Cambridge, MA, Harvard University Press; London, William Heinemann Ltd. 1930 from http://www.perseus.tufts.edu

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Scytyjskie obyczaje wojenne. Scythian war customs.



Dzięki Herodotowi przetrwał do dzisiaj opis wielu zwyczajów scytyjskich w tym obyczajów wojennych. Herodot zwiedził całe wybrzeże morza Czarnego, odbył też wyprawę w głąb stepów. Tam poznał historię jak i wyjątkowe tradycje Scytów co opisał w IV księdze Dziejów.
Co do spraw wojennych jest u nich taki zwyczaj. Skoro Scyta powali pierwszego przeciwnika, pije jego krew, głowy zaś tych wszystkich, których w bitwie uśmierci, odnosi królowi; jeżeli bowiem zaniesie głowę ma udział w uzyskanej przez nich zdobyczy, w przeciwnym razie nic nie dostaje.
Herodot Dzieje IV 64, tłumaczył Seweryn Hammer Czytelnik Warszawa 2003.
Dodatkowo wojownik skalpował zabitych wrogów, co w starożytności uważano za typowo scytyjski zwyczaj. Wyjątkowo dokładnie Herodot opisał technikę zdjęcia skalpu z głowy a badania archeologiczne scytyjskich grobów zdają się jego opis potwierdzać.
A odziera ją ze skóry w taki sposób. Nacina skórę dookoła uszów, potem chwyta głowę za włosy i wytrząsa ją; dalej zeskrobuje ze skóry mięso żebrem wołowym i garbuje ją w ręku; a skoro ją zmiękczy, posługuje się nią jak ręcznikiem, zawiesza u uzdy konia, na którym jeździ, i jest z tego dumny. Kto bowiem ma najwięcej takich ręczników, ten uchodzi za najdzielniejszego.
Herodot Dzieje IV 64, tłumaczył Seweryn Hammer Czytelnik Warszawa 2003
I na koniec jeszcze jeden przykład scytyjskich zwyczajów już nie tak krwawych jak poprzednie.
Raz do roku każdy naczelnik powiatu miesza w swoim powiecie krater wina, z którego piją ci wszyscy Scytowie, którzy zabili nieprzyjaciół; którzy zaś tego nie dokonali, ci nie kosztują tego wina, lecz siedzą nie uczczeni na boku; a jest to dla nich największą hańbą. Ale ci, co wyjątkowo dużo wrogów uśmiercili , otrzymują dwa puchary  i piją z obydwu.”
Herodot Dzieje IV 66, tłumaczył Seweryn Hammer Czytelnik Warszawa 2003.


Thanks to Herodotus we have a description of many Scythian customs that includes also ones referring to war. He visited the whole coastline of the Black Sea, and set out on a journey deep into steppes. It was there where he learned their history as well as their extraordinary traditions. The description is contained in the book IV of “The Histories”.
As to war, these are their customs. A Scythian drinks the blood of the first man whom he has taken down. He carries the heads of all whom he has slain in the battle to his king; for if he brings a head, he receives a share of the booty taken, but not otherwise.
Herodotus The Histories  Book IV 64.1 English translation by A. D. Godley, Cambridge. Harvard University Press. 1920. from  http://www.perseus.tufts.edu
Additionally, a warrior scalped killed enemies, and it was considered a typically Scythian practice in ancient times. Herodotus was very precise while describing the technique of taking the scalp out of the head, and archaeological research of Scythian graves seem to confirm his description.
    
He scalps the head by making a cut around it by the ears, then grasping the scalp and shaking the head off. Then he scrapes out the flesh with the rib of a steer, and kneads the skin with his hands, and having made it supple he keeps it for a hand towel, fastening it to the bridle of the horse which he himself rides, and taking pride in it; for he who has most scalps for hand towels is judged the best man.

Herodotus The Histories  Book IV 64.2 English translation by A. D. Godley, Cambridge. Harvard University Press. 1920. from  http://www.perseus.tufts.edu
In the end one more specimen of Scythian traditions, not as bloody as the previous ones.
Furthermore, once a year each governor of a province brews a bowl of wine in his own province, which those Scythians who have slain enemies drink; those who have not achieved this do not taste this wine but sit apart dishonored; and this they consider a very great disgrace; but as many as have slain not one but many enemies have two cups apiece and drink out of both.
Herodotus The Histories  Book IV 66.1 English translation by A. D. Godley,  Cambridge. Harvard University Press. 1920 from  http://www.perseus.tufts.edu