Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Units of infantry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Units of infantry. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 lipca 2013

Macedońska falanga wg Asklepiodotusa - część I Macedonian Phalanx by Asclepiodotus - part I


Technika walki falangi macedońskiej do dzisiaj budzi wiele kontrowersji. Wynika to z tego, że większa część źródeł zaginęła, a te które przetrwały są bardzo ogólne lub różnią się między sobą w szczegółach. Prace opisujące macedońską falangę które przetrwały do dzisiaj w większości były pisane w czasach późniejszych na podstawie wcześniejszych źródeł. 
Najwcześniejszą z ocalałych prac dotyczących greckiej sztuki wojennej jest Taktyka Asklepiodotusa. Praca datowana jest na ok. I wiek p.n.e. Jest to dzieło bardzo nietypowe dla tego okresu i odbiegające od innych znanych nam prac. Wyjątkowo zwięzłe, zawierające sporo rysunków, bez dodatkowych cytatów nawiązujących do dzieł Homera. Niektórzy z historyków uważają, że może to być nawet jakieś streszczenie innego większego dzieła. Potwierdzeniem tego może być fakt, że o dziele Asklepiodotusa nie wspominają inni późniejsi teoretycy wojskowości chociażby Aelian. Stąd hipoteza, że powyższa praca jest wyciągiem z Taktyki Posejdoniusa. Cyceron wspomina, że niejaki Asklepiodotus był pupilem Posejdoniusa. Posejdonius kierował szkołą stoików na Rodos, a jego dorobek naukowy, gdyby przetrwał porównany byłby pewnie do dorobku Arystotelesa. We wstępie do Taktyki napisanej około I w n.e. Aelian wymienia pracę taktyków z których korzystał w tym i pracę Posejdoniusa, a nie wspomina Asklepiodotusa. Jednak dzieła Asklepiodotusa i Aeliana w bardzo wielu miejscach pokrywają się co potwierdza fakt, że Aelian na pewno korzystał z niej bądź z innej pracy bardzo podobnej.   
Asklepiodotus w swojej pracy podobnie jak Aelian wyróżnił trzy podstawowe kategorie / korpusy piechoty:
Cała piechota dzieli się na korpus hoplitów, tarczowników (peltastów) i korpus nazywany lekką piechotą (psiloi). Jednostki hoplitów, czyli walczące w zwartej formacji używają bardzo ciężkiego ekwipunku – żołnierze chronieni są ogromnych rozmiarów tarczami, pancerzem, nagolennikami – i długą włócznią którą tutaj będę nazywał „Macedońską”. Asklepiodotus Taktyka i.2


Phalanx versus peltast
The fighting technique of Macedonian phalanx is very controversial even nowadays. The reason of that fact is disappearance of most sources and the remaining part is or too general or the detailed description differ in opinion. The remaining works describing Macedonian phalanx were in many cases written at later times or on the basis of earlier sources.
The earliest of the remaining works concerning Greek martial arts is Asclepiodotus “Tactica”. The work is dated at I century B.C. and and it is very non – typical for that period of time and different from other well – known works. It is consistent and different from other well – known works. It is very consistent and contains many drawing, but there are no additional quotations referring to Homer. Some historians believe that aforementioned composition is a summary of some other, bigger work. The confirmation of such a this could be the fact that Asclepiodotus’ work is not mentioned by later military theoretists as Aelian for instance. The conclusion may be that the composition in question is just a summary of “Tactica” of Posejdonius. Cycero mentioned that an Asclepiodotus was a pupil of Posejdonius, who was a leader of Stoic school at Rhodos (his academic research could be probably compared to that of Aristotle, under the condition it had survived). In the I century A.D. Aelian, in the Introduction to his ”On tactical arrays of the Greeks” mentions the authors he based his work on. Among others there is a work of Posejdonius, but there is not a single word above Asclepiodotus. As the works of Asclepiodotus and Aelian agree in many cases it is very probable they used the same, or at least very similar source.
In his work Asclepiodotus as well as Aelian mentions three basic infantry categories or corps:
The infantry is divided into the corps of hoplites, the corps of targeteers (peltasts), and the corps of so‑called light infantry (psiloi). Now the corps of hoplites, since it fights at close quarters, uses very heavy equipment — for the men are protected by shields of the largest size, cuirasses, and greaves — and long spears of the type which will here be called 'Macedonian.

Asclepiodotus Tactica. i.2 = Ael. II.7‑92  Loeb Classical Library volume containing Aeneas Tacticus, Asclepiodotus and Onasander Harvard University Press, 1928. The translations are by the Illinois Greek Club. Text from public domain LacusCurtius  http://penelope.uchicago.edu/Thayer/E/Roman/Texts/Asclepiodotus/home.html


Macedonian phalanx 15mm - XYSTON Miniatures
W dalszej części swojej pracy Asklepiodotus bardziej szczegółowo pisze o ekwipunku macedońskiego hoplity.
Najlepszą tarczą do stosowania dla falangi jest tarcza typu macedońskiego, z mosiądzu, o średnicy 8 dłoni (palm) i niezbyt wklęsła; a ich włócznia, ponadto, ma być długości co najmniej 10 łokci (cubit), tak aby część która ma wystawać przed frontowy szereg falangi była nie mniejsza niż 8 łokci –  w każdym przypadku, natomiast, jeżeli ma być dłuższa niż 12 łokci, tak aby mogła wystawać 10 łokci. Asklepiodotus Taktyka v.1-2
Przyjmując, że 1 palm wynosił ok. 74 mm średnica tarczy miała około 60 cm natomiast długość piki wynosiła około 4,5 metra dla 10 łokci i 5,4 metra dla broni o długości 12 łokci. Asklopidotus nie wymienia oddzielnie wymiaru piki potrzebnego na uchwyt dla falangity jak to jest u Aeliana i Polibiusza. Jeżeli chodzi o wielkość i wykonanie tarczy obaj pisarze są zgodni. Aelian w swojej Taktyce prawdopodobnie za Polibiuszem podaje nieco inną długość pik tj. 14 – 16 łokci:
Długość pik, przy tworzeniu falangi, wynosiła szesnaście łokci, ale obecnie faktycznie jest to czternaście, z których dwa przewidziane są jako uchwyt pomiędzy rękami, trzymając i wysuwając dwanaście łokci przed siebie.
Stąd pika w drugim szeregu, traci cztery łokcie z długości wystając przed frontowy szereg falangi dziesięć łokci. Pika w trzecim rzędzie, wystaje osiem łokci przed front, tych z czwartego szeregu sześć łokci, tych z piątego, cztery łokcie, a tych z szóstego szeregu dwa łokcie. Aelian Taktyka
Natomiast Asklepiodotus opisując falangę przyjmuje że jedynie pięć pierwszych pik uczestniczy w boju. Wynika to z przyjętej krótszej długości piki. 
Od czasu gdy falanga macedońska stosuje taką włócznię w zwartej formacji okazała się przeciwnikiem niepokonanym. Oczywiste jest, że włócznie pierwszych pięciu szeregów wystają  przed front falangi. Włócznie żołnierzy w drugim szeregu są cofnięte o dwa łokcie do tyłu, co powoduje że włócznie wystają o osiem łokci do przodu, te w trzecim szeregu sześć łokci, te w czwarte szeregu cztery łokcie, te w piątym szeregu dwa łokcie, a więc pięć włóczni wystaje poza pierwszy szereg. Jak mówią Macedończycy, taka linia włóczni może nie tylko przerazić wroga przez swój wygląd, ale także ośmielić każdego dowódcę kolumny (file-leader), który jest chroniony przez siłę pięciu, podczas gdy żołnierze w kolumnie stojący za piątym, choć nie mogą wysunąć swoich włóczni na przód falangi, jednak prąc naprzód swym ciałem, pozbawiają swoich towarzyszy w pierwszych szeregach jakiejkolwiek nadziei ucieczki. Ale niektórzy, którzy chcieli, aby połączyć wszystkie wystające włócznie w tej samej linii, zwiększali długość włóczni tylnych szeregów. Asklepiodotus Taktyka.


Asclepiodotus further in his work describes in detail equipment of a Macedonian hoplite.
The best shield for use in the phalanx is the Macedonian, of bronze, eight palms in diameter, and not too concave; and their spear, moreover, is not shorter than ten cubits, so that the part which projects in front of the rank is to be no less than eight cubits — in no case, however, is it longer than twelve cubits, so as to project ten cubits.
Asclepiodotus Tactic v.1‑2 = Ael. XII; XIV Loeb Classical Library volume containing Aeneas Tacticus, Asclepiodotus and Onasander Harvard University Press, 1928. The translations are by the Illinois Greek Club. Text from public domain
LacusCurtius  http://penelope.uchicago.edu/Thayer/E/Roman/Texts/Asclepiodotus/home.html
Assuming that 1 palm was 3,04 inches shield’s diameter was abort 24,32 inches and the length of long spear or pike was about 14,8 foot for 10 cubits and 17,7 ft for weapon of 12 cubit in length. Asclepiodotus does not mentioned measurement necessary for a phalanx soldier’s grasp, as it is at Aelian’s and Polybius. It’s far as the shape and size of the shield both writers are conformable. Aelian in his work provides a bit different length of pikes (14 – 16 cubits). The difference is probably due to Polybius.
The lenght of the pikes, on the first institution of the phalanx, was sixteen cubit; but, In fact, it is now fourteen; of which two are allowed for grasp, between hand and hand, In fielding it, and the remaining twelve project before the body. Hence the pike in the second rank, losing four cubits in length, project ten cubits beyond the line of the front rank. The pike of the third rank, project eight cubits beyond the front; those of  the fourth, six cubits; those of the fifth, four cubits; and those of sixth ranks project two cubits beyond the file-leader.
The tactics of Aelian comprising military system of the Grecian. London 1814
Asclepiodotus, while describing the phalanx says that only first five pikes was taking:
Now when the Macedonian phalanx used such a spear in a compact formation it appeared to the enemy irresistible. For it is obvious that the spears of the first five ranks project beyond the front, since the soldiers in the second rank, being two cubits back, extend their spears eight cubits beyond the front, those in the third rank six cubits, those in the fourth rank four cubits, those in the fifth rank two cubits, and so five spears extend beyond the first rank. And the Macedonians, men say, with this line of spears do not merely terrify the enemy by their appearance, but also embolden every file-leader, protected as he is by the strength of five; while the men in the line behind the fifth, though they cannot extend their spears beyond the front of the phalanx, nevertheless bear forward with their bodies at all events and deprive their comrades in the front ranks of any hope of flight. But some, who wish to bring all the projecting spear-points to the same distance in front of the line, increase the length of the spears of the rear ranks.
Asclepiodotus Tactic v.1‑2 = Ael. XII; XIV Loeb Classical Library volume containing Aeneas Tacticus, Asclepiodotus and Onasander Harvard University Press, 1928. The translations are by the Illinois Greek Club. Text from public domain LacusCurtius http://penelope.uchicago.edu/Thayer/E/Roman/Texts/Asclepiodotus/home.html

Macedonian phalanx in line 15mm - XYSTON Miniatures

Asklepiodotus używa w swojej pracy określenia długa włócznia dla macedońskiej piki, natomiast Aelian za Polibiuszem nazywa ją sarissa. Generalnie chyba można przyjąć, że w czasach Filipa II i Aleksandra długość piki wynosiła od 10 do 12 łokci (Theofrast Hist. Pl. 3.12.2) i była stopniowo zwiększana, by pod koniec wojen diadochów dojść nawet do 16 łokci (Poliajnos, Podstępy wojenne 2.29.2). Waga piki zależna była od jej długości i wynosiła od 4,5 kg do 6,8 kg, a nawet do 7,1 kg  jak podaje Desperata Ferro http://www.despertaferro-ediciones.com  nr 8 Grudzień 2011. 

Dla falangi oprócz ilości pik biorących udział w bezpośredniej walce równie ważne było uszykowanie jej do walki w odpowiedniej formacji. Asklepiodotus wyróżnił trzy podstawowe szyki falangi w zależności od odległości pomiędzy żołnierzami w szyku czyli tzw. interwałami (greckie Διάστημα - diástima). Odległość tę wg Loeba mierzy się od prawego boku żołnierza do prawego boku następnego żołnierza (w szeregu), lub od przodu żołnierza do przodu następnego żołnierza (w kolumnie).
  • Pierwszy który wg Asklepiodotusa nie ma swojej nazwy, a który Aelian określa jako „szyk otwarty”, w którym poszczególni żołnierze stoją w odstępach czterech łokci pomiędzy sobą. Szyk ten nie był stosowany do walki a jako naturalne ustawienie falangi, lub aby umożliwić wycofanie lekkiej piechoty z przodu na tył falangi.
  • Drugi używany do walki określa jako szyk zwarty (greckie Πύκνωσις - pýknosis) w którym żołnierze stoją w odstępach dwóch łokci pomiędzy sobą.
  • Trzeci szyk określany jako formacja zamkniętych tarcz (greckie Συνασπισμός – synaspismós), gdzie interwały pomiędzy żołnierzami wynosiły 1 łokieć. O ile pyknosis był szykiem preferowanym w ataku to synaspismos stosowany był raczej do obrony.

Każdy z tych szyków mógł być ustawiony wg szeregów, wg kolumn lub jednocześnie wg szeregów i kolumn.

Na koniec tych rozważań bardziej literacki opis macedońskiej falangi zaczerpnięty z Dziejów Polibiusza. Trzeba tu zaznaczyć, że Polibiusz sam służył co prawda w kawalerii, ale był też twórcą dzieła z zakresu taktyki które niestety zaginęło. Jako jedyny z grona wymienionych starożytnych pisarzy taką falangę najprawdopodobniej widział w boju:
Jak długo falanga zachowuje swój charakter i istotną swą siłę, nic jej od frontu nie może się oprzeć ani wytrzymać jej ataku. O tym z wielu względów łatwo przekonać. Przy zagęszczeniu w czasie bitwy żołnierz uzbrojony stoi w odległości trzech stóp od żołnierza, a długość włóczni wynosząca pierwotnie szesnaście łokci, po dostosowaniu do rzeczywistej przydatności wynosi czternaście łokci. Z tego cztery przypadają na część między rękami, dla utrzymania równowagi części tylnej z częścią przednią. Włócznia taka jest więc, jak widać, wysunięta naprzód na dziesięć łokci od ciała każdego hoplity, gdy atakuje przeciwnika trzymając włócznię w obu rękach. Stąd zaś wynika, że włócznie drugiego, trzeciego i czwartego szeregu wystają naprzód więcej, a piątego tylko dwa łokcie przed pierwszym szeregiem, oczywiście, jak długo falanga zachowuje swój charakter i zagęszczenie w odstępach między poprzednikami i sąsiadami bocznymi, jak to w poniższych wierszach przedstawił Homer:
Tarcza do tarczy, do hełmu też hełm, mąż do męża przypierał
Hełmów z końskimi kitami wstrząsane stykały się z sobą
Czuby błyszczące; tak wzajem przy sobie gęsto stali
Piękne to i prawdziwe są słowa. Jasną zaś jest rzeczą, że na każdego żołnierza pierwszego szeregu przypada pięć wystających włóczni, jedna za drugą w odstępach dwu łokci.
Stąd łatwo sobie wyobrazić całość falangi idącej do ataku, jak wygląda i jaką przedstawia siłę mając szesnaście szeregów w głąb. Z tych szeregi idące poza piątym nie mogą swymi włóczniami niczego już wnieść bezpośrednio do walki. Toteż ich włócznie nie są nastawione na atakowanie przeciwnika, lecz podniesione w górę koło barków poprzednika i mają na celu ochronę falangi przez to, że dzięki swej gęstości wstrzymują pociski przelatujące nad pierwszymi szeregami i mogące spaść na dalsze. Poza tym te dalsze szeregi samym ciężarem swej masy napierają w czasie ataku na tych, co idą w pierwszych szeregach, dodając atakowi potężnej siły, a równocześnie nie pozwalają tym w pierwszych szeregach zawracać w tył. Polibiusz Dzieje XVIII, 29 – 30 w przekładzie Seweryna Hammer i Mieczysława Brożka Zakład Narodowy im Ossolińskich – Wydawnictwo Wrocław 2005
Rozstawienie żołnierzy macedońskich w odległości trzech stóp u Polibiusza jest zgodne z szykiem zwartym opisanym u Asklepiodotusem, ponieważ 3 cale równe są długości 2 palm. Polibiusz potwierdza również, że w szyku zwartym falanga walczyła ustawiona w szesnaście szeregów. Jednak u Polibiusza część schowana sarisy, czyli nie wystająca przed szereg wynosi 4 łokcie, kiedy u Asklepiodotusa i Aeliana 2 łokcie. Stąd różnice w ilości pik biorących jednocześnie udział w walce. Trudno jednoznacznie wyjaśnić tę kontrowersję, chociaż osobiście wydaje mi się, że 2 łokcie o których pisze Asklepiodotus i Aelian są bliższe rzeczywistości. Odległość pomiędzy żołnierzami w kolejnych szeregach falangi w szyku zwartym czyli przeznaczonym do ataku również wynosiła dwa łokcie. Dzięki temu pika wcześniejszego szeregu nie zachodziła by na żołnierzy następnego szeregu, co pozwoliłoby nią lepiej manewrować. Z drugiej strony podobna długość 2 łokci schowanej części sarissy dla piki równej 10 – 12 łokci u Asklepiodotusa i 14 – 16 łokci u Aeliana rodzi wątpliwości co do jej właściwego wyważenia. Trzeba pamiętać że tylnia część piki zakończona była metalowym tylcem o długości ok. 1 łokcia. O tym jednak żaden ze starożytnych autorów nie pisze, jedynie z badań archeologicznych wiemy, że zarówno tylce (spikes) jak i głownie (searheads) były różnej długości i wagi.

Biorąc pod uwagę powyższe rozważania oparte głównie na bardzo teoretycznych dziełach trudno jednoznacznie zrekonstruować technikę walki macedońskiej falangi.

Macedonian soldier from the period of Philip V. Source: Greek and Rome at war. P. Connolly
Asclepiodotus in his work uses the term “long spear” for a Macedonian pike, but Aelian, like Polybius calls it sarissa. Asclepiodotus also names three basic phalanx formations according to the distance between particularsoldiers (so – called intervals – Greek Διάστημα - diástima). The distance is measured, according to Loeb, from the right – side of a soldier to the right – side of the next (in the row), or the front of one soldier to the front of the next (in column).

  • The first formation (having no name according to Asclepiodotus) called “Open formation” by Aelian, is the one where particular soldiers stand four cubits from each other.
  • The second, describe as “Close order” or “Compact formation” (Greek Πύκνωσις - pýknosis) is where the soldier stand in a distance of two cubits from each other.
  • The third formation, called “Locked shield” (Greek Συνασπισμός – synaspismós) is where intervals between particular soldiers were one cubit.

As pyknosis was preferable during attack, synaspismos was used rather for defence. Each one of these formation could be arranged according to rows to column, or simultaneously according to row and column.
At the end I would like to provide a description of Macedonian phalanx taken from “The Histories of Polybius”. It need to be mentioned that Polybius himself was a cavalryman, but he was also an author of a tactics work that is unfortunately last. He is probably the only from all mentioned the ancient authors who saw such a phalanx at combat.
Many considerations may easily convince us that, if only the phalanx has its proper formation and strength, nothing can resist it face to face or withstand its charge. For as a man in close order of battle occupies a space of three feet; and as the length of the sarissae are sixteen cubits according to the original design, which has been reduced in practice to fourteen; and as of these fourteen four must be deducted, to allow for the weight in front; it follows clearly that each hoplite will have ten cubits of his sarissa projecting beyond his body, when he lowers it with both hands, as he advances against the enemy: hence, too, though the men of the second, third, and fourth rank will have their sarissae projecting farther beyond the front rank than the men of the fifth, yet even these last will have two cubits of their sarissae beyond the front rank; if only the phalanx is properly formed and the men close up properly both flank and rear, like the description in Homer:
So buckler pressed on buckler; helm on helm;
And man on man; and waving horse-hair plumes
In polished head-piece mingled, as they swayed
In order: in such serried rank they stood.
 And if my description is true and exact, it is clear that in front of each man of the front rank there will be five sarissae projecting to distances varying by a descending scale of two cubits. With this point in our minds, it will not be difficult to imagine what the appearance and strength of the whole phalanx is likely to be, when, with lowered sarissae, it advances to the charge sixteen deep. Of these sixteen ranks, all above the fifth are unable to reach with their sarissae far enough to take actual part in the fighting. They, therefore, do not lower them, but hold them with the points inclined upwards over the shoulders of the ranks in front of them, to shield the heads of the whole phalanx; for the sarissae are so closely serried, that they repel missiles which have carried over the front ranks and might fall upon the heads of those in the rear. These rear ranks, however, during an advance, press forward those in front by the weight of their bodies; and thus make the charge very forcible, and at the same time render it impossible for the front ranks to face about.
The Histories of Polybius, 2 Vols., trans. Evelyn S. Shuckburgh (London: Macmillan, 1889), pp. 226-230. Scanned by: J. S. Arkenberg, Dept. of History, Cal. State Fullerton. Prof. Arkenberg has modernized the text. Text f
rom http://www.fordham.edu/halsall/ancient/asbook.asp

So the fight technique of Macedonian phalanx is very hard to be reconstructed due to the fact that it has to be based on very theoretical works.

niedziela, 30 września 2012

Peltaści i hoplici Ifikratesa w armii ateńskiej Część II Iphicratenian Peltasts and Hoplites in Athenian Army - Part II



Wojenna sława Ifikratesa była tak wielka, że Farnabazos dowódca wojsk perskich powołując się na zawarty pokój poprosił Ateńczyków o przysłanie mu tego właśnie stratega (jednocześnie domagał się odwołania Chabrisa, który walczył po stronie króla Egiptu), do pomocy, aby wyszkolił i dowodził najemnikami, którzy mieli walczyć po stronie Persów przeciwko Egiptowi. Brak sukcesów militarnych spowodował, że Wielki Król zrezygnował z kontynuowania Perskiej Wojny, a Ifikrates wrócił do Aten.
Bardzo prawdopodobne, że właśnie około roku 374 p.n.e. wprowadził swoje militarne reformy w armii ateńskiej. W źródłach zachowały się dwa fragmenty opisujące innowacje wprowadzone przez Ifikratesa tj. u Diodora Sycylijskiego i Korneliusza Nepsosa.

Nie będzie nie na miejscu przedłożenie tego, czego dowiedziałem się o wybitnym charakterze Ifikratesa. Jest on opisywany jako osoba błyskotliwa w dowodzeniu oraz ciesząca się wyjątkowym geniuszem w wykorzystywaniu każdego użytecznego wynalazku. Stąd wiemy, że po osiągnięciu bogatego doświadczenia w przeprowadzaniu akcji militarnych podczas Perskiej Wojny, wynalazł wiele ulepszeń w narzędziach wojennych, poświęcając się w szczególności sprawie uzbrojenia.
Przykładowo, Grecy używali dużych tarcz, które były nieporęczne; odrzucił je, zastępując małymi, owalnymi, średniej wielkości, które pozwalały mu osiągnąć dwa cele - dostarczyć walczącemu użytkownikowi małej tarczy odpowiedniej ochrony, jak również, z powodu jej lekkości, pełnej swobody ruchów.
Po próbach z nową tarczą łatwiejszą w manipulowaniu, zapewnił jej użycie, w związku, z czym piechota określana wcześniej mianem "hoplici" z powodu dużych tarcz, zmieniła nazwę na "peltastów" - od lekkich "pelta", które nosili. W odniesieniu do włóczni i miecza, dokonał zmian w przeciwnym kierunku: to znaczy, zwiększył długość włóczni o połowę, natomiast miecze niemal podwoiły swą długość. Faktyczną użyteczność tej broni potwierdziły wstępne testy, a ten eksperymentalny sukces zapewnił ogromną sławę wynalazczemu geniuszowi generała.
Żołnierzy odział w lekkie i łatwe do rozwiązania buty, które są wykorzystywane do dnia dzisiejszego pod nazwą "Ifikratejskich". Wprowadził także wiele innych ulepszeń przydatnych podczas wojny, ale pisanie o nich mogłoby być nudne. Tak, więc perska wyprawa przeciw Egiptowi, pomimo wielkich przygotowań, zawiodła oczekiwania i ostatecznie okazała się niepowodzeniem. Diodorus Sicilius Historical Library 15.44.1-4

oraz Korneliusz Nepsos w Żywocie Ifikratesa.
On to przecież zmienił uzbrojenie piechoty; zanim został wodzem, używali żołnierze ogromnych tarcz, krótkich włóczni i małych mieczy, on zaś na miejsce wielkiej tarczy wprowadził małą zwaną pelte (stąd później piechotę nazywano peltastami), dzięki czemu żołnierze byli sprawniejsi w ruchach i w starciach.Ponadto podwoił długość włóczni i wprowadził dłuższe miecze, zmienił także rodzaj pancerzy, zamiast dotychczasowych spajanych ze spiżu wprowadził pancerze płócienne. Tym samym żołnierze mieli większą swobodę w walce albowiem zastosował uzbrojenie, które miało mniejszy ciężar, chroniło ciało równie dobrze, a było lekkie. Korneliusz Nepsos Żywoty wybitnych mężów w tłumaczeniu A Krajeskiej – Wieczorek PWN Warszawa 1974.



Military fame of Iphicrates was so great, that Pharnabazus, The Commander of Persian army, referring to a peace treaty asked The Athenians to send him this strategos exactly (at the same time he demanded dismissal of Chabris who fought for The King of Egypt). The Persian wanted Iphicrates to help him to train and command the mercenaries who were meant to fight with Persian against Egypt. However, lack of military success caused The Great King to resign from counting the Persian War and the strategos to return to AthensIt’s very probable that at about 374 BC Iphicrates implemented his military reorganization in Athenian army. There are two fragments describing aforementioned innovation, one at Diodorus Sicilius in Historical Library:

It will not be out of place to set forth what I have learned about the remarkable character of Iphicrates. For he is reported to have possessed shrewdness in command and to have enjoyed an exceptional natural genius for every kind of useful invention. Hence we are told, after he had acquired his long experience of military operations in the Persian War, he devised many improvements in the tools of war, devoting himself especially to the matter of arms.
For instance, the Greeks were using shields which were large and consequently difficult to handle; these he discarded and made small oval ones of moderate size, thus successfully achieving both objects, to furnish the body with adequate cover and to enable the user of the small shield, on account of its lightness, to be completely free in his movements.
After a trial of the new shield its easy manipulation secured its adoption, and the infantry who had formerly been called "hoplites" because of their heavy shield, then had their name changed to "peltasts" from the light pelta they carried. As regards spear and sword, he made changes in the contrary direction: namely, he increased the length of the spears by half, and made the swords almost twice as long. The actual use of these arms confirmed the initial test and from the success of the experiment won great fame for the inventive genius of the general.
He made soldiers' boots that were easy to untie and light and they continue to this day to be called "iphicratis" after him. He also introduced many other useful improvements into warfare, but it would be tedious to write about them. So the Persian expedition against Egypt, for all its huge preparations, disappointed expectations and proved a failure in the end. DS Historical Library 15.44.1-4 

and the other at Cornelius Nepos in Lives of Iphicrates
He altered the arms of the infantry; for whereas, before he became a commander, they used very large shields, short spears, and small swords, he, on the contrary, introduced the pelta instead of the parma (from which the infantry were afterwards called peltastae), that they might be more active in movements and encounters; he doubled the length of the spear, and made the swords also longer. He likewise changed the character of their cuirasses, and gave them linen ones instead of those of chain-mail and brass; a change by which he rendered the soldiers more active; for diminishing the weight, he provided what would equally protect the body, and be light.



Oba teksty powstały w podobnym okresie najprawdopodobniej za panowania Cezara lub Augusta. Opisy nie są zbyt jasne i budzą wiele kontrowersji, co do ich interpretacji. Zastanawia w obu wyżej wspomnianych tekstach brak oszczepów, które zarówno wcześniej jak i później były synonimem walki peltastów. Samo określenie, peltaści było używane już wcześniej, a sam Ifikrates walczył na czele peltastów pod Lechaion, co opisał Ksenofont i na pewno nie był to oddział lżej uzbrojonych hoplitów, ale lekka piechota używająca oszczepów.

Diodor umieścił swój opis reform pomiędzy powrotem Ifikratesa z Egiptu, a wyprawą Aten na Korkyrę w roku 374r. p.n.e., co może sugerować, że opisane reformy miały miejsce właśnie w tym czasie. Dowódcą wyprawy na Korkyrę został Timoteos. Timoteos próbował zebrać pełne obsady na okręty na pobliskich wyspach. Działania te były jednak powolne i mało skuteczne, co spowodowało, że został odwołany, a dowództwo przejął Ifikrates. Ifikrates sprawnie uzupełnił załogi statków i wyruszył na pomoc Korkyrze. To właśnie wtedy organizując wyprawę ok. 70 okrętów mógł przezbroić w lżejsze tarcze, dłuższe włócznie i dłuższe miecze hoplitów służących na statkach, nazywanych epibatai. Ten typ uzbrojenia mógł być bardziej poręczny w walkach toczonych z pokładów statków. Równocześnie piechota nieco lżej uzbrojona niż standardowy hoplita bardziej sprawdzała się w takich wyprawach, gdzie toczono głównie nieregularne potyczki. Jednak znowu zastanawia brak oszczepów w nowym uzbrojeniu morskiej piechoty, które w walce na statku jak i na lądzie byłyby nie mniej przydatne niż dłuższa włócznia, czy miecz.
Ciekawie o reformach Ifikratesa pisze Luke Ueda na swojej stronie:
http://www.ne.jp/asahi/luke/ueda-sarson/Iphikrates1.html

Następnie jak pisze Ksenofont, Ifikrates wraz z peltastami i piechotą morską wyprawił się do Akarnanii. Peltaści był to prawdopodobnie oddział lekkiej piechoty wysłany wcześniej na pomoc Korkyrze pod dowództwem Ktesiklesa bądź Stesiklesa. Rozróżnienie obu formacji w tym opisie może potwierdzać, że epibatai zachowali typowy dla hoplitów charakter walki wręcz, czyli nie używali oszczepów.

W 371 roku p.n.e. Ifikrates powrócił do Tracji, gdzie walczył u boku króla Kotysa I w wojnie o Cherzones Tracki przeciw Atenom. Jednak szybko uciekł od swojego teścia do Antissy na Lesbos, a później do Drys w Tracji, ponieważ nie chciał oblegać twierdz ateńczyków na Trackim Cherzonesie. Ateńczycy szybko wybaczyli mu zdradę. W roku 370r. p.n.e., Ifikrates objął funkcje stratega nad całą armią ateńską, z którą wyruszył wspomóc Spartan przeciwko armii Związku Beockiego, która najechała Peloponez. Ifikrates nie szukał bezpośredniej konfrontacji w walnej bitwie, a jedynie próbował odciągnąć wojska Epaminondasa. Ciekawe, że „Historia Grecka” Ksenofonta, ani w opisie tej wyprawy ani też wcześniejszych nie wspomina nic na temat reform Ifikratesa, natomiast nie stroni od oceny jego działań militarnych często chwaląc go, ale i ganiąc. O ile zastosowanie zreformowanej lżej uzbrojonej ciężkiej piechoty na pokładach statków mogło dać pozytywne efekty, to przezbrojenie w podobny sposób armii obywatelskiej Aten wydaje się w tym czasie mało prawdopodobne.

Ostatni raz obrany został strategiem około roku 355 p.n.e. w czasie wojny Aten ze sprzymierzeńcami toczonej w latach 357 – 355 p.n.e. przez Ateny przeciwko innym zbuntowanym członkom II Związku Ateńskiego.

Przedstawione figurki peltastów mogą odzwierciedlać jednostkę najemników, bądź obywateli uzbrojoną w dwa oszczepy i włócznie oraz małą okrągłą tarczę. Chełm typu beockiego może świadczyć, że pochodzą z terenów Grecji środkowej tj. Beocji lub Tessalii. Taki typ peltastów już nie psiloi, ale też nie hoplitów stał się bardzo popularny w IV w p.n.e. w Grecji do czego niewątpliwie przyczynili się dowódcy ateńscy Ifikrates i Chabrias. Oddział został pomalowany już jakiś czas temu. Niestety ze względu na szybkie zużycie musiał ulec pewnej renowacji. Część długich włóczni słabo trzymająca się w dłoniach peltastów została zastąpiona krótszymi oszczepami, trzeba było też ponownie przykleić niektóre tarcze.


Both texts are probable to be written more or less at the same time while ruling of Caesar or Augustus. The descriptions are not quite clear and their interpretation is suject of much controversy. It is odd that there were nomentioned javelins, which were the synonym of peltasts fighting style, in both texts. The name itself was used earlier, and Iphicrates fought in the van of his peltasts in the battle of Lechaion (as Xenophon described). This unit was not for sure light-armed hoplites, but light infantry using javelins.
Diodorus placed his description of the reforms between Iphicrates’s return from Egypt and Athenian campaign in Corcyra in 374 B.C. what may imply that the implementation of the innovations took place at that time. The commander of Corcyra campaign was Timotheos, who tried to collect  full crew for his ships on the nerby islands. Unfortunately his actions were so slow and inefficient, that resulted in his dismissal. Iphicrates took over his position and very quickly completed the task and went to help Corcyra. It was while organizing the expedition of about 70 ships he could arm hoplites in his ships (called epibatai) in lighter shields, longer spears and longer swords. This type of weapon could be more efficient during fights on board. At the same time infantry armed more lightly than standard hoplites checked up on such campaigns when only less regular encounters were taking place. But once again, lack of javelins is odd in the weaponry of marine infantry. A javelin could be as handy as longer spear or sword during on board combat. An interesting description you can find on Luke Ueda’s website:

The next Iphicratean campaign of peltasts and marine infantry  was Akarnania. The peltasts were probably a unit of light infantry sent earlier to help Corcyra under the command of Ctesicles or Stesicles. The differentiation between the two aformentioned formations could confirm that epibatai fought in typical for hoplites style of close combat (they were using no javelins).

In 371 BC Iphicrates returned to Thracia, where he was fighting at Kotys I’s side against Athens at war for Thracian Chersonese. Soon enough he had to escape from his father – in – law to Antissa (Lesbos), and then to Drys in South Thracia, because he refused to besiege Athenian strongholds. Athenian forgave him this betrayal very quickly. In 370 B.C.Iphicrates assumed function of strategos over the whole Aethenian army, and rushed to help Spartans agains the army of Beotian Union that invaded Peloponese. Iphicrates did not seek in a pitched battle, but tried only to distract the attention of  Epaminondas’s army. It is odd that Xenophon’s „Hellenica” did not mention anything about Iphicratean innovations, but evaluated his military actions praising him, but also criticizing. Implementing lighter-armed heavy infanrty on board could bring positive effects, but doing the same with Aethenian citizen army seem not to be very probable at that time.

In last time of his life Iphictrates was chosen to be a strategos was in 355 BC in times of Athenian Social War (357 – 355 BC) waged against mutianous members of The Second Athenian Empire.

The miniatures of peltasts in the picture could present a mercenary unit or citizens armed with two javelins and spears as well as a small round shield. A helmet of Beotian type may suggest they came from middle Greece i.e. Beotia or Thessaly. Such a type of peltasts but not psiloi or hoplites became very popular in IV century BC in ancient Greece, undoubtedly thanks to Athenian commanders Iphicrates and Chabris. The unit had to be renovated after some years of service. A part of long spears was changed to shorter javelins, and some shields had to be fixed again. 

czwartek, 9 sierpnia 2012

Peltaści i hoplici Ifikratesa w armii Aten - Część I Iphicratenian Peltasts and Hoplites in Athenian Army - Part I




In IV century BC there took place gradual division of military and political function in Athens. It was the reason  to separating of a group of professional commanders – strategoi. The chosen strategists were rarely participating in political life as orators – rethores due to concentrating as given military tasks. The best known Athenian military art specialists in this period were Iphicrates, Chabres, Timotheos and Chares.
Iphicrates performed duties of Athenian strategos over thirteen times in he first half of IV BC. During Corinthian War in about 392 BC he assumed command over peltast brought to Corinth probably by Athenian general Conon.
The first known encounter they took part in was a battle outside the walls of Corinth. The other action of Iphicrates and his peltast was entering and plunder the surrounding area of the city of Fluint. He laid a successful ambush for soldiers sent from the town. Frequent plundering excursions to enemy’s territory ensured constant cash flow essential to maintain mercenaries upkeep as well as high morale of the troops. The additional adventage of such actions was that well trained and aggressive mercenaries inspired their enemy with a feeling of dread.  That us how Xenophon describes it:

Again, Iphicrates and his troops invaded many districts of Arcadia also, where they plundered and made attacks upon the walled towns; for the hoplites of the Arcadians did not come out from their walls at all to meet them; such fear they had conceived of the peltasts. Xenophon, Hellenica 4.5.11-17 http://www.perseus.tufts.edu

W IV wieku p.n.e. w Atenach nastąpił stopniowy rozdział funkcji wojskowych i politycznych. Przyczyniło się to do wyodrębnienia grupy zawodowych dowódców – strategoi. Wybrani stratedzy rzadko czynnie udzielali się życiu politycznym jako mówcy - rethores, koncentrując się na powierzonych zadaniach militarnych. Do najbardziej znanych ateńskich specjalistów od sztuki wojennej w tym okresie należeli Ifikrates, Chabrias, Tymoteusz i Chares.
Ifikrates w pierwszej połowie IV w p.n.e. ponad trzynaście razy pełnił funkcję stratega ateńskiego. Około 392 r. p.n.e. podczas wojny korynckiej objął dowództwo nad peltastami których do Koryntu przyprowadził prawdopodobnie Konon. Pierwszą znaną nam potyczką w jakiej brali udział była bitwa pod murami Koryntu. Innym razem Ifikrates wraz ze swoimi peltastami najechał i splądrował okolice miasta Fliunt. Na żołnierzy, którzy pospieszyli z miasta na pomoc zastawił zasadzkę w której ich pokonał. Częste w tym czasie wypady na ziemie wroga połączone z grabieżą utrzymywały wysokie morale oraz zapewniały stały dopływ gotówki niezbędny na utrzymanie najemników Ifikratesa. A wytrenowani i agresywni najemnicy budzili coraz większy respekt u przeciwnika. Jak pisze Ksenofont:

Choć najemnicy Ifikratesa, do wielu miejsc Arkadii wkraczając, brali łupy i nawet szturmy do miast przypu­szczali, ciężkozbrojni Arkadowie nie wychodzili przeciw nim, lekko-zbrojnym, zza murów — tak dalece obawiali się peltastów. Ksenofont Historia grecka. 4.4.16 Z.N. im. Ossolińskich - Wydawnictwo  Wrocław 2004

Jednak największą chwałę młodemu dowódcy przyniosła potyczka, jaka miała miejsce w roku 390 p.n.e. pod Lechaion, gdzie dowodzeni przez niego peltaści rozbili spartańską morę hoplitów. Ten wyczyn, przyniósł Ifikratesowi wieczną sławę w całej starożytnej Greecji.

Mora poniosła klęskę w ten sposób: Mieszkańcy miasta Amyklai powracają tam zawsze na uroczystość Hyakintiów, aby uczestniczyć w peanie, czy to, gdy znajdują się na wyprawie wojennej, czy też gdy w inny sposób dostają się za granicę. Także i wtedy Agesilaos pozosta­wił w Lechaion Amyklejczyków z całego wojska. Stojący tam załogą dowódca mory wyznaczył do pilnowania twierdzy strażników spośród sprzymierzeńców, sam zaś ze swą morą ciężkozbrojnych i jeźdźców pro­wadził Amyklejczyków dalej tuż obok miasta Koryntu. Kiedy znajdo­wali się oni o jakie dwadzieścia do trzydziestu stadiów od Sikyonu. dowódca ów ze swymi ciężkozbrojnymi w liczbie sześciuset zawrócił na powrót do Lechaion, dowódcy zaś jazdy z morą jeźdźców rozkazał po doprowadzeniu Amyklejczyków aż do tego miejsca, gdzie sami zażą­dają, spieszyć także w ślad za nim. O tym, że w Koryncie znajdowało się wielu peltastów i ciężkozbrojnych, wiedzieli oni doskonale, lecz z po­wodu poprzednich wypadków lekceważąc swych przeciwników, sądzili, że nikt na nich nie napadnie. Znajdujący się jednak w grodzie Koryntian Kallias, syn Hipponika, dowódca ciężkozbrojnych Ateńczyków, i Ifikrates, dowódca peltastów, widząc, że przeciwnicy są nieliczni i po- zbawieni przy tym peltastów i jazdy, uznali, że bez żadnej obawy mogą zaatakować ich siłami peltastów: podczas marszu bowiem  znaną już drogą, rażeni pociskami w nie okryte części ciała,  mogą  łatwo wygi­nąć;  przy  próbie  zaś  ścigania  napastujących łatwo będzie peltastom, jako znacznie zwinniejszym, zbiec przed ciężkozbrojnymi. Zdecydowaw­szy się raz, wyprowadzili wojska — i Kallias ustawił w szyku swoich ciężkozbrojnych niedaleko od miasta, Ifikrates zaś, wziąwszy peltastów, napadł na morę. Lacedemończycy, skoro poczęły się na nich sypać po­ciski i jedni otrzymywali rany, inni padali, kazali ciurom podnosić tych wszystkich i odstawiać do Lechaion (i ci jedynie z całej mory na­prawdę się uratowali). Dowódca mory wobec tego wydał  rozkaz,  aby żołnierze mający za sobą już dziesięcioletnią służbę odpędzili peltastów, ci jednak, jako ciężkozbrojni, choć rozpoczęli pościg, nie mogli choćby jednego  z peltastów na rzut oszczepu dopędzić, bo Ifikrates kazał swoi się cofnąć, zanim ciężkozbrojni z  nimi  się  starli.  Kiedy znów ciężkozbrojni z kolei poczęli się cofać, będąc już w rozproszeniu, gdyż ścigali oni z szybkością, do jakiej każdy był zdolny, to ludzie Ifikratesa, powracając, znów poczęli rzucać pociski — jedni z przodu, inni z boku zabiegając — i razić nie osłonięte członki. Od razu, więc przy pierw­szym pościg Lacedemończyków położono z nich trupem dziewięciu czy dziesięciu, a gdy to się stało, peltaści znów jeszcze zuchwałej na­cierali. Ponieważ położenie stawało się bardzo ciężkie, dowódca mory znów rozkazał żołnierzom służącym w wojsku od piętnastu lat odpędzić napastników, lecz przy następnym cofaniu się padło z nich więcej je­szcze niż przedtem. Kiedy zaś już najdzielniejsi wyginęli, przyszli im na pomoc powracający jeźdźcy — i razem z nimi znów podjęli próbę odpędzania peltastów. Napastnicy, co prawda cofnęli się, lecz jeźdźcy nacierali niezręcznie, nie usiłowali, bowiem w pościgu położyć trupem pewną ilość peltastów, lecz zachowując wraz z atakującymi ciężko­zbrojnymi jeden front, jednocześnie z nimi i ścigali, i zawracali. Czy­niąc więc raz po raz to samo i doświadczając tego samego, co tamci, sami kurczyli się liczebnie i stawali się coraz słabsi, wrogowie zaś na­cierający — coraz zuchwalsi i silniejsi w stosunku do tamtych. Nie wie­dząc, co czynić dalej, skupili się na niewielkiej wyniosłości, oddalonej o dwa stadia od morza, od Lechaion zaś o szesnaście czy siedemnaście stadiów. Zauważywszy to, ludzie z Lechaion siadali do łódek i płynęli do nich, aż znaleźli się w pobliżu tej wyniosłości. Tamci, w zupełnej już będąc rozpaczy, bo umierali w straszliwych cierpieniach i nic na to nie mogli poradzić, widząc ponadto, że i ciężkozbrojni Kalliasa nad­chodzą, rzucili się do ucieczki — i jedni z nich wpadli do morza drudzy zaś, nieliczni tylko, wraz z jeźdźcami schronili się do Lechaion. We wszystkich tych potyczkach i ucieczkach zginęło około dwustu pięć­dziesięciu ludzi. Wypadki opisane tak więc się odbyły. Ksenofont Historia grecka. 4.5.11-17 Z.N. im. Ossolińskich - Wydawnictwo  Wrocław 2004

Early Athenian peltasts - 15mm Xyston Miniatures


The greatest glory for the young commander was a skirmish that took place Lacheum (Lechaion) in 390 BC. Iphicratenian peltast defeated a Spartan mora of hoplites. This victory granted them eternal glory all over ancient Grecce.

Now it was in the following way that the disaster to the regiment happened. The Amyclaeans invariably go back home to the festival of the Hyacinthia for the paean to Apollo, whether they chance to be on a campaign or away from home for any other reason.1 Accordingly Agesilaus had on this occasion left behind at Lechaeum all the Amyclaeans in the army. Now the polemarch in command of the garrison there detailed the garrison troops of the allies to guard the wall, and himself with the regiment of hoplites and the regiment of horsemen conducted the Amyclaeans along past the city of the Corinthians. And when they were distant from Sicyon about twenty or thirty stadia, the polemarch with the hoplites, who were about six hundred in number, set out to return to Lechaeum, and ordered the commander of horse to follow after him with the regiment of horsemen after they had escorted the Amyclaeans as far as they themselves directed. Now they were by no means unaware that there were many peltasts and many hoplites in Corinth; but on account of their previous successes they contemptuously thought that no one would attack them. But those in the city of the Corinthians, both Callias, the son of Hipponicus, commander of the Athenian hoplites, and Iphicrates, leader of the peltasts, when they described the Lacedaemonians and saw that they were not only few in number, but also unaccompanied by either peltasts or cavalry, thought that it was safe to attack them with their force of peltasts. For if they should proceed along the road, they could be attacked with javelins on their unprotected side and destroyed; and if they should undertake to pursue, they with their peltasts, the nimblest of all troops, could easily escape the hoplites. Having come to this conclusion, they led forth their troops. And Callias formed his hoplites in line of battle not far from the city, while Iphicrates with his peltasts attacked the Lacedaemonian regiment. Now when the Lacedaemonians were being attacked with javelins, and several men had been wounded and several others slain, they directed the shield-bearers to take up these wounded men and carry them back to Lechaeum; and these were the only men in the regiment who were really saved. Then the polemarch ordered the first ten year-classes to drive off their assailants. But when they pursued, they caught no one, since they were hoplites pursuing peltasts at the distance of a javelin's cast; for Iphicrates had given orders to the peltasts to retire before the hoplites got near them; and further, when the Lacedaemonians were retiring from the pursuit, being scattered because each man had pursued as swiftly as he could, the troops of Iphicrates turned about, and not only did those in front again hurl javelins upon the Lacedaemonians, but also others on the flank, running along to reach their unprotected side. Indeed, at the very first pursuit the peltasts shot down nine or ten of them. And as soon as this happened, they began to press the attack much more boldly. Then, as the Lacedaemonians continued to suffer losses, the polemarch again ordered the first fifteen year-classes to pursue. But when these fell back, even more of them were shot down than at the first retirement. And now that the best men had already been killed, the horsemen joined them, and with the horsemen they again undertook a pursuit. But when the peltasts turned to flight, at that moment the horsemen managed their attack badly; for they did not chase the enemy until they had killed some of them, but both in the pursuit and in the turning backward kept an even front with the hoplites. And what with striving and suffering in this way again and again, the Lacedaemonians themselves kept continually becoming fewer and fainter of heart, while their enemies were becoming bolder, and those who attacked them continually more numerous. Therefore in desperation they gathered together on a small hill, distant from the sea about two stadia, and from Lechaeum about sixteen or seventeen stadia. And the men in Lechaeum, upon perceiving them, embarked in small boats and coasted along until they came opposite the hill. Then the troops, being now desperate, because they were suffering and being slain, while unable to inflict any harm themselves, and, besides this, seeing the Athenian hoplites also coming against them, took to flight. And some of them plunged into the sea, and some few made their escape with the horsemen to Lechaeum. But in all the battles and in the flight about two hundred and fifty of them were killed. Xenophon, Hellenica 4.5.11-17 http://www.perseus.tufts.edu



Przedstawiony przez Ksenofonta opis walki nie jest czymś nietypowym dla greckiej sztuki wojennej. Taki styl walki charakterystyczny był dla psiloi akontistai, czyli lekkiej piechoty uzbrojonej w oszczepy. Dlaczego więc Xenophon używa określenia peltaści a nie psiloi w stosunku do piechoty Ifikratesa. Prawdopodobnie dlatego, że w swoich dziełach nagminnie stosuje określenie peltaści do określenia każdej piechoty lżej uzbrojonej nie różnicując jej. Takie rozróżnienie pomiędzy psiloi a peltastami robi Tukidydes, ale nie ze względu na ich odmienne uzbrojenie czy posiadanie lekkiej tarczy, a raczej ze względu na pochodzenie tych oddziałów z terenów Tracji. Wydaje się jednak mało prawdopodobne, aby oddział najemników Ifikratesa walczący jedynie jako skirmish, nawet bardzo liczny, mógł prowadzić tak szeroko zakrojone działania. Większą uniwersalność  w walce w odróżnieniu od psiloi, peltaści mogli zawdzięczać uzbrojeniu nie tylko do walki w skirmish-u ale i wręcz.  Oprócz oszczepów i tarczy zwanej pelte (stąd też ich nazwa peltaści od nazwy lekkiej trackiej tarczy) mogli posiadać włócznie do walki wręcz lub do miotania. W późniejszym okresie uzbrojeni zostali również w miecze.

Po zakończeniu wojny korynckiej Ifikrates został wysłany w 389 r. p.n.e. wraz 1200 peltastami dla ochrony strategicznej dla interesów Aten cieśniny Hellespont. Tam walczył przeciw Spartanom oraz ich sojusznikom z miasta Abydos. W 388 r. p.n.e. udało mu się pokonać ich na równinie wokół Kremesty niedaleko Abydos i odzyskać dla Aten panowanie nad tą strategiczną cieśniną. Niektóre źródła podają, że w tym czasie pomógł w walce o przejecie władzy w królestwie Odrysów, trackiemu królowi Kotysowi I prawdopodobnie synowi Seutesa II i poślubił jego córkę.
W tym czasie Chabrias inny młody strateg ateński wyruszył z 800 najemnymi peltastami walczyć na Eginę a następnie na Cypr przeciw Persom, co może świadczyć o tym, że sztuka walki lżej uzbrojoną piechotą stawała się coraz bardziej popularna w Helladzie.

Przedstawione figurki peltastów mogą odzwierciedlać taką jednostkę z V lub początku IV w p.n.e.  walczącą w skirmish-u i lżej uzbrojoną. Mogą również odzwierciedlać zwykłych oszczepników. Przedstawiona jednostka pochodzi z mojej kolekcji, a została pomalowana przez Warpainter. Więcej ich prac można zobaczyć na stronie http://www.warpainter.net/index.html


The presented fighting description is not anything non-typical for ancient Greek martial art. Such a fighting style was characteristic for psiloi akonestai which was light infantry armed in  javelins. Why is that Xenophon uses the name peltasts instead of psiloi in order to describe Iphicratean infantry? It is probably because he uses the name of peltasts to describe any type of light infantry without any differentiation. It is wht Thucidides who differentiates peltasts from psiloi - but it is not because of different armour, or a light shield, but rather because of the origin of these units. It seemed not very probable for a mercenary skirmish nuit, even a large one, to perform so many different military operations. Peltasts could have owed more versatility than psiloi in combat to armoured not only for skirmish, but also for close combat. They could be equipped with spears for close combat or throwing apart from javelins and shields called peltes (that is why they were called peltasts). Later the troops became equipped with swords.
After the end of Corynthian war Iphicrates was sent with 1200 peltast to protect Hellespont in 389 BC. This straits was strategic for Athenian affairs. There he fought against Spartans and their allies from Abydos. Iphicrates managed to defeat them on the plain Kremaste near Abydos and by this act regained the rule over this strategic point. Some of the sources say that at the same time the commander helped Thracian king Kotys I (probably son of Seuthes II) to take over the rule over Odrysian kingdom and married his daughter.
At rhe same time other youn Athenian strategos Chabris, marched out with 800 mercenary peltast to Egina and Cyprus against Persian. This fact implies that art of fighting by means of light infantry become more popular in Ancient Grecce.
The miniatures of peltast in the pictures could present such an early unit from V or IV century BC fighting in skirmish formation and armed ligthly. These miniatures could olso present just ordinary javelimen. The present unit is from my collection and was painted by Warpainter. More they works you can see here: