Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Macedonian. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Macedonian. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 lipca 2013

Macedońska falanga wg Asklepiodotusa - część I Macedonian Phalanx by Asclepiodotus - part I


Technika walki falangi macedońskiej do dzisiaj budzi wiele kontrowersji. Wynika to z tego, że większa część źródeł zaginęła, a te które przetrwały są bardzo ogólne lub różnią się między sobą w szczegółach. Prace opisujące macedońską falangę które przetrwały do dzisiaj w większości były pisane w czasach późniejszych na podstawie wcześniejszych źródeł. 
Najwcześniejszą z ocalałych prac dotyczących greckiej sztuki wojennej jest Taktyka Asklepiodotusa. Praca datowana jest na ok. I wiek p.n.e. Jest to dzieło bardzo nietypowe dla tego okresu i odbiegające od innych znanych nam prac. Wyjątkowo zwięzłe, zawierające sporo rysunków, bez dodatkowych cytatów nawiązujących do dzieł Homera. Niektórzy z historyków uważają, że może to być nawet jakieś streszczenie innego większego dzieła. Potwierdzeniem tego może być fakt, że o dziele Asklepiodotusa nie wspominają inni późniejsi teoretycy wojskowości chociażby Aelian. Stąd hipoteza, że powyższa praca jest wyciągiem z Taktyki Posejdoniusa. Cyceron wspomina, że niejaki Asklepiodotus był pupilem Posejdoniusa. Posejdonius kierował szkołą stoików na Rodos, a jego dorobek naukowy, gdyby przetrwał porównany byłby pewnie do dorobku Arystotelesa. We wstępie do Taktyki napisanej około I w n.e. Aelian wymienia pracę taktyków z których korzystał w tym i pracę Posejdoniusa, a nie wspomina Asklepiodotusa. Jednak dzieła Asklepiodotusa i Aeliana w bardzo wielu miejscach pokrywają się co potwierdza fakt, że Aelian na pewno korzystał z niej bądź z innej pracy bardzo podobnej.   
Asklepiodotus w swojej pracy podobnie jak Aelian wyróżnił trzy podstawowe kategorie / korpusy piechoty:
Cała piechota dzieli się na korpus hoplitów, tarczowników (peltastów) i korpus nazywany lekką piechotą (psiloi). Jednostki hoplitów, czyli walczące w zwartej formacji używają bardzo ciężkiego ekwipunku – żołnierze chronieni są ogromnych rozmiarów tarczami, pancerzem, nagolennikami – i długą włócznią którą tutaj będę nazywał „Macedońską”. Asklepiodotus Taktyka i.2


Phalanx versus peltast
The fighting technique of Macedonian phalanx is very controversial even nowadays. The reason of that fact is disappearance of most sources and the remaining part is or too general or the detailed description differ in opinion. The remaining works describing Macedonian phalanx were in many cases written at later times or on the basis of earlier sources.
The earliest of the remaining works concerning Greek martial arts is Asclepiodotus “Tactica”. The work is dated at I century B.C. and and it is very non – typical for that period of time and different from other well – known works. It is consistent and different from other well – known works. It is very consistent and contains many drawing, but there are no additional quotations referring to Homer. Some historians believe that aforementioned composition is a summary of some other, bigger work. The confirmation of such a this could be the fact that Asclepiodotus’ work is not mentioned by later military theoretists as Aelian for instance. The conclusion may be that the composition in question is just a summary of “Tactica” of Posejdonius. Cycero mentioned that an Asclepiodotus was a pupil of Posejdonius, who was a leader of Stoic school at Rhodos (his academic research could be probably compared to that of Aristotle, under the condition it had survived). In the I century A.D. Aelian, in the Introduction to his ”On tactical arrays of the Greeks” mentions the authors he based his work on. Among others there is a work of Posejdonius, but there is not a single word above Asclepiodotus. As the works of Asclepiodotus and Aelian agree in many cases it is very probable they used the same, or at least very similar source.
In his work Asclepiodotus as well as Aelian mentions three basic infantry categories or corps:
The infantry is divided into the corps of hoplites, the corps of targeteers (peltasts), and the corps of so‑called light infantry (psiloi). Now the corps of hoplites, since it fights at close quarters, uses very heavy equipment — for the men are protected by shields of the largest size, cuirasses, and greaves — and long spears of the type which will here be called 'Macedonian.

Asclepiodotus Tactica. i.2 = Ael. II.7‑92  Loeb Classical Library volume containing Aeneas Tacticus, Asclepiodotus and Onasander Harvard University Press, 1928. The translations are by the Illinois Greek Club. Text from public domain LacusCurtius  http://penelope.uchicago.edu/Thayer/E/Roman/Texts/Asclepiodotus/home.html


Macedonian phalanx 15mm - XYSTON Miniatures
W dalszej części swojej pracy Asklepiodotus bardziej szczegółowo pisze o ekwipunku macedońskiego hoplity.
Najlepszą tarczą do stosowania dla falangi jest tarcza typu macedońskiego, z mosiądzu, o średnicy 8 dłoni (palm) i niezbyt wklęsła; a ich włócznia, ponadto, ma być długości co najmniej 10 łokci (cubit), tak aby część która ma wystawać przed frontowy szereg falangi była nie mniejsza niż 8 łokci –  w każdym przypadku, natomiast, jeżeli ma być dłuższa niż 12 łokci, tak aby mogła wystawać 10 łokci. Asklepiodotus Taktyka v.1-2
Przyjmując, że 1 palm wynosił ok. 74 mm średnica tarczy miała około 60 cm natomiast długość piki wynosiła około 4,5 metra dla 10 łokci i 5,4 metra dla broni o długości 12 łokci. Asklopidotus nie wymienia oddzielnie wymiaru piki potrzebnego na uchwyt dla falangity jak to jest u Aeliana i Polibiusza. Jeżeli chodzi o wielkość i wykonanie tarczy obaj pisarze są zgodni. Aelian w swojej Taktyce prawdopodobnie za Polibiuszem podaje nieco inną długość pik tj. 14 – 16 łokci:
Długość pik, przy tworzeniu falangi, wynosiła szesnaście łokci, ale obecnie faktycznie jest to czternaście, z których dwa przewidziane są jako uchwyt pomiędzy rękami, trzymając i wysuwając dwanaście łokci przed siebie.
Stąd pika w drugim szeregu, traci cztery łokcie z długości wystając przed frontowy szereg falangi dziesięć łokci. Pika w trzecim rzędzie, wystaje osiem łokci przed front, tych z czwartego szeregu sześć łokci, tych z piątego, cztery łokcie, a tych z szóstego szeregu dwa łokcie. Aelian Taktyka
Natomiast Asklepiodotus opisując falangę przyjmuje że jedynie pięć pierwszych pik uczestniczy w boju. Wynika to z przyjętej krótszej długości piki. 
Od czasu gdy falanga macedońska stosuje taką włócznię w zwartej formacji okazała się przeciwnikiem niepokonanym. Oczywiste jest, że włócznie pierwszych pięciu szeregów wystają  przed front falangi. Włócznie żołnierzy w drugim szeregu są cofnięte o dwa łokcie do tyłu, co powoduje że włócznie wystają o osiem łokci do przodu, te w trzecim szeregu sześć łokci, te w czwarte szeregu cztery łokcie, te w piątym szeregu dwa łokcie, a więc pięć włóczni wystaje poza pierwszy szereg. Jak mówią Macedończycy, taka linia włóczni może nie tylko przerazić wroga przez swój wygląd, ale także ośmielić każdego dowódcę kolumny (file-leader), który jest chroniony przez siłę pięciu, podczas gdy żołnierze w kolumnie stojący za piątym, choć nie mogą wysunąć swoich włóczni na przód falangi, jednak prąc naprzód swym ciałem, pozbawiają swoich towarzyszy w pierwszych szeregach jakiejkolwiek nadziei ucieczki. Ale niektórzy, którzy chcieli, aby połączyć wszystkie wystające włócznie w tej samej linii, zwiększali długość włóczni tylnych szeregów. Asklepiodotus Taktyka.


Asclepiodotus further in his work describes in detail equipment of a Macedonian hoplite.
The best shield for use in the phalanx is the Macedonian, of bronze, eight palms in diameter, and not too concave; and their spear, moreover, is not shorter than ten cubits, so that the part which projects in front of the rank is to be no less than eight cubits — in no case, however, is it longer than twelve cubits, so as to project ten cubits.
Asclepiodotus Tactic v.1‑2 = Ael. XII; XIV Loeb Classical Library volume containing Aeneas Tacticus, Asclepiodotus and Onasander Harvard University Press, 1928. The translations are by the Illinois Greek Club. Text from public domain
LacusCurtius  http://penelope.uchicago.edu/Thayer/E/Roman/Texts/Asclepiodotus/home.html
Assuming that 1 palm was 3,04 inches shield’s diameter was abort 24,32 inches and the length of long spear or pike was about 14,8 foot for 10 cubits and 17,7 ft for weapon of 12 cubit in length. Asclepiodotus does not mentioned measurement necessary for a phalanx soldier’s grasp, as it is at Aelian’s and Polybius. It’s far as the shape and size of the shield both writers are conformable. Aelian in his work provides a bit different length of pikes (14 – 16 cubits). The difference is probably due to Polybius.
The lenght of the pikes, on the first institution of the phalanx, was sixteen cubit; but, In fact, it is now fourteen; of which two are allowed for grasp, between hand and hand, In fielding it, and the remaining twelve project before the body. Hence the pike in the second rank, losing four cubits in length, project ten cubits beyond the line of the front rank. The pike of the third rank, project eight cubits beyond the front; those of  the fourth, six cubits; those of the fifth, four cubits; and those of sixth ranks project two cubits beyond the file-leader.
The tactics of Aelian comprising military system of the Grecian. London 1814
Asclepiodotus, while describing the phalanx says that only first five pikes was taking:
Now when the Macedonian phalanx used such a spear in a compact formation it appeared to the enemy irresistible. For it is obvious that the spears of the first five ranks project beyond the front, since the soldiers in the second rank, being two cubits back, extend their spears eight cubits beyond the front, those in the third rank six cubits, those in the fourth rank four cubits, those in the fifth rank two cubits, and so five spears extend beyond the first rank. And the Macedonians, men say, with this line of spears do not merely terrify the enemy by their appearance, but also embolden every file-leader, protected as he is by the strength of five; while the men in the line behind the fifth, though they cannot extend their spears beyond the front of the phalanx, nevertheless bear forward with their bodies at all events and deprive their comrades in the front ranks of any hope of flight. But some, who wish to bring all the projecting spear-points to the same distance in front of the line, increase the length of the spears of the rear ranks.
Asclepiodotus Tactic v.1‑2 = Ael. XII; XIV Loeb Classical Library volume containing Aeneas Tacticus, Asclepiodotus and Onasander Harvard University Press, 1928. The translations are by the Illinois Greek Club. Text from public domain LacusCurtius http://penelope.uchicago.edu/Thayer/E/Roman/Texts/Asclepiodotus/home.html

Macedonian phalanx in line 15mm - XYSTON Miniatures

Asklepiodotus używa w swojej pracy określenia długa włócznia dla macedońskiej piki, natomiast Aelian za Polibiuszem nazywa ją sarissa. Generalnie chyba można przyjąć, że w czasach Filipa II i Aleksandra długość piki wynosiła od 10 do 12 łokci (Theofrast Hist. Pl. 3.12.2) i była stopniowo zwiększana, by pod koniec wojen diadochów dojść nawet do 16 łokci (Poliajnos, Podstępy wojenne 2.29.2). Waga piki zależna była od jej długości i wynosiła od 4,5 kg do 6,8 kg, a nawet do 7,1 kg  jak podaje Desperata Ferro http://www.despertaferro-ediciones.com  nr 8 Grudzień 2011. 

Dla falangi oprócz ilości pik biorących udział w bezpośredniej walce równie ważne było uszykowanie jej do walki w odpowiedniej formacji. Asklepiodotus wyróżnił trzy podstawowe szyki falangi w zależności od odległości pomiędzy żołnierzami w szyku czyli tzw. interwałami (greckie Διάστημα - diástima). Odległość tę wg Loeba mierzy się od prawego boku żołnierza do prawego boku następnego żołnierza (w szeregu), lub od przodu żołnierza do przodu następnego żołnierza (w kolumnie).
  • Pierwszy który wg Asklepiodotusa nie ma swojej nazwy, a który Aelian określa jako „szyk otwarty”, w którym poszczególni żołnierze stoją w odstępach czterech łokci pomiędzy sobą. Szyk ten nie był stosowany do walki a jako naturalne ustawienie falangi, lub aby umożliwić wycofanie lekkiej piechoty z przodu na tył falangi.
  • Drugi używany do walki określa jako szyk zwarty (greckie Πύκνωσις - pýknosis) w którym żołnierze stoją w odstępach dwóch łokci pomiędzy sobą.
  • Trzeci szyk określany jako formacja zamkniętych tarcz (greckie Συνασπισμός – synaspismós), gdzie interwały pomiędzy żołnierzami wynosiły 1 łokieć. O ile pyknosis był szykiem preferowanym w ataku to synaspismos stosowany był raczej do obrony.

Każdy z tych szyków mógł być ustawiony wg szeregów, wg kolumn lub jednocześnie wg szeregów i kolumn.

Na koniec tych rozważań bardziej literacki opis macedońskiej falangi zaczerpnięty z Dziejów Polibiusza. Trzeba tu zaznaczyć, że Polibiusz sam służył co prawda w kawalerii, ale był też twórcą dzieła z zakresu taktyki które niestety zaginęło. Jako jedyny z grona wymienionych starożytnych pisarzy taką falangę najprawdopodobniej widział w boju:
Jak długo falanga zachowuje swój charakter i istotną swą siłę, nic jej od frontu nie może się oprzeć ani wytrzymać jej ataku. O tym z wielu względów łatwo przekonać. Przy zagęszczeniu w czasie bitwy żołnierz uzbrojony stoi w odległości trzech stóp od żołnierza, a długość włóczni wynosząca pierwotnie szesnaście łokci, po dostosowaniu do rzeczywistej przydatności wynosi czternaście łokci. Z tego cztery przypadają na część między rękami, dla utrzymania równowagi części tylnej z częścią przednią. Włócznia taka jest więc, jak widać, wysunięta naprzód na dziesięć łokci od ciała każdego hoplity, gdy atakuje przeciwnika trzymając włócznię w obu rękach. Stąd zaś wynika, że włócznie drugiego, trzeciego i czwartego szeregu wystają naprzód więcej, a piątego tylko dwa łokcie przed pierwszym szeregiem, oczywiście, jak długo falanga zachowuje swój charakter i zagęszczenie w odstępach między poprzednikami i sąsiadami bocznymi, jak to w poniższych wierszach przedstawił Homer:
Tarcza do tarczy, do hełmu też hełm, mąż do męża przypierał
Hełmów z końskimi kitami wstrząsane stykały się z sobą
Czuby błyszczące; tak wzajem przy sobie gęsto stali
Piękne to i prawdziwe są słowa. Jasną zaś jest rzeczą, że na każdego żołnierza pierwszego szeregu przypada pięć wystających włóczni, jedna za drugą w odstępach dwu łokci.
Stąd łatwo sobie wyobrazić całość falangi idącej do ataku, jak wygląda i jaką przedstawia siłę mając szesnaście szeregów w głąb. Z tych szeregi idące poza piątym nie mogą swymi włóczniami niczego już wnieść bezpośrednio do walki. Toteż ich włócznie nie są nastawione na atakowanie przeciwnika, lecz podniesione w górę koło barków poprzednika i mają na celu ochronę falangi przez to, że dzięki swej gęstości wstrzymują pociski przelatujące nad pierwszymi szeregami i mogące spaść na dalsze. Poza tym te dalsze szeregi samym ciężarem swej masy napierają w czasie ataku na tych, co idą w pierwszych szeregach, dodając atakowi potężnej siły, a równocześnie nie pozwalają tym w pierwszych szeregach zawracać w tył. Polibiusz Dzieje XVIII, 29 – 30 w przekładzie Seweryna Hammer i Mieczysława Brożka Zakład Narodowy im Ossolińskich – Wydawnictwo Wrocław 2005
Rozstawienie żołnierzy macedońskich w odległości trzech stóp u Polibiusza jest zgodne z szykiem zwartym opisanym u Asklepiodotusem, ponieważ 3 cale równe są długości 2 palm. Polibiusz potwierdza również, że w szyku zwartym falanga walczyła ustawiona w szesnaście szeregów. Jednak u Polibiusza część schowana sarisy, czyli nie wystająca przed szereg wynosi 4 łokcie, kiedy u Asklepiodotusa i Aeliana 2 łokcie. Stąd różnice w ilości pik biorących jednocześnie udział w walce. Trudno jednoznacznie wyjaśnić tę kontrowersję, chociaż osobiście wydaje mi się, że 2 łokcie o których pisze Asklepiodotus i Aelian są bliższe rzeczywistości. Odległość pomiędzy żołnierzami w kolejnych szeregach falangi w szyku zwartym czyli przeznaczonym do ataku również wynosiła dwa łokcie. Dzięki temu pika wcześniejszego szeregu nie zachodziła by na żołnierzy następnego szeregu, co pozwoliłoby nią lepiej manewrować. Z drugiej strony podobna długość 2 łokci schowanej części sarissy dla piki równej 10 – 12 łokci u Asklepiodotusa i 14 – 16 łokci u Aeliana rodzi wątpliwości co do jej właściwego wyważenia. Trzeba pamiętać że tylnia część piki zakończona była metalowym tylcem o długości ok. 1 łokcia. O tym jednak żaden ze starożytnych autorów nie pisze, jedynie z badań archeologicznych wiemy, że zarówno tylce (spikes) jak i głownie (searheads) były różnej długości i wagi.

Biorąc pod uwagę powyższe rozważania oparte głównie na bardzo teoretycznych dziełach trudno jednoznacznie zrekonstruować technikę walki macedońskiej falangi.

Macedonian soldier from the period of Philip V. Source: Greek and Rome at war. P. Connolly
Asclepiodotus in his work uses the term “long spear” for a Macedonian pike, but Aelian, like Polybius calls it sarissa. Asclepiodotus also names three basic phalanx formations according to the distance between particularsoldiers (so – called intervals – Greek Διάστημα - diástima). The distance is measured, according to Loeb, from the right – side of a soldier to the right – side of the next (in the row), or the front of one soldier to the front of the next (in column).

  • The first formation (having no name according to Asclepiodotus) called “Open formation” by Aelian, is the one where particular soldiers stand four cubits from each other.
  • The second, describe as “Close order” or “Compact formation” (Greek Πύκνωσις - pýknosis) is where the soldier stand in a distance of two cubits from each other.
  • The third formation, called “Locked shield” (Greek Συνασπισμός – synaspismós) is where intervals between particular soldiers were one cubit.

As pyknosis was preferable during attack, synaspismos was used rather for defence. Each one of these formation could be arranged according to rows to column, or simultaneously according to row and column.
At the end I would like to provide a description of Macedonian phalanx taken from “The Histories of Polybius”. It need to be mentioned that Polybius himself was a cavalryman, but he was also an author of a tactics work that is unfortunately last. He is probably the only from all mentioned the ancient authors who saw such a phalanx at combat.
Many considerations may easily convince us that, if only the phalanx has its proper formation and strength, nothing can resist it face to face or withstand its charge. For as a man in close order of battle occupies a space of three feet; and as the length of the sarissae are sixteen cubits according to the original design, which has been reduced in practice to fourteen; and as of these fourteen four must be deducted, to allow for the weight in front; it follows clearly that each hoplite will have ten cubits of his sarissa projecting beyond his body, when he lowers it with both hands, as he advances against the enemy: hence, too, though the men of the second, third, and fourth rank will have their sarissae projecting farther beyond the front rank than the men of the fifth, yet even these last will have two cubits of their sarissae beyond the front rank; if only the phalanx is properly formed and the men close up properly both flank and rear, like the description in Homer:
So buckler pressed on buckler; helm on helm;
And man on man; and waving horse-hair plumes
In polished head-piece mingled, as they swayed
In order: in such serried rank they stood.
 And if my description is true and exact, it is clear that in front of each man of the front rank there will be five sarissae projecting to distances varying by a descending scale of two cubits. With this point in our minds, it will not be difficult to imagine what the appearance and strength of the whole phalanx is likely to be, when, with lowered sarissae, it advances to the charge sixteen deep. Of these sixteen ranks, all above the fifth are unable to reach with their sarissae far enough to take actual part in the fighting. They, therefore, do not lower them, but hold them with the points inclined upwards over the shoulders of the ranks in front of them, to shield the heads of the whole phalanx; for the sarissae are so closely serried, that they repel missiles which have carried over the front ranks and might fall upon the heads of those in the rear. These rear ranks, however, during an advance, press forward those in front by the weight of their bodies; and thus make the charge very forcible, and at the same time render it impossible for the front ranks to face about.
The Histories of Polybius, 2 Vols., trans. Evelyn S. Shuckburgh (London: Macmillan, 1889), pp. 226-230. Scanned by: J. S. Arkenberg, Dept. of History, Cal. State Fullerton. Prof. Arkenberg has modernized the text. Text f
rom http://www.fordham.edu/halsall/ancient/asbook.asp

So the fight technique of Macedonian phalanx is very hard to be reconstructed due to the fact that it has to be based on very theoretical works.

czwartek, 16 maja 2013

Mój ojciec Filip II - My father Filip II of Macedon


Tak Alexander Wielki przedstawił dokonania swojego ojca Filipa II zbuntowanym żołnierzom macedońskim w Opis. Przedstawiona część przemówienia to oczywiście tylko wstęp do pokazania własnych osiągnięć. Część swojej mowy o Filipie Aleksander skończył krótką informacją jak marny był stan skarbca królestwa kiedy przejmował władzę po zamordowanym ojcu. Niewątpliwie kampanie militarne Filipa II musiały być kosztowne podobnie jak utrzymanie jego wielkiej armii.
Macedończycy, pragnę przemówić do was nie po to, aby powstrzymać was od powrotu do ojczyzny, bo jeśli chodzi o mnie, możecie sobie iść, gdzie chcecie, lecz po to, żebyście zrozumieli, jak istotnie do was się odnosimy i jak wy obecnie odchodząc żegnacie nas.
Najpierw zacznę od ojca mego Filipa, co jest zresztą zrozumiałe. Filip przejął was jako nędznych tułaczy, którzy okryci skórą pasaliście przeważnie małe stada owiec w górach i w ich obronie niezbyt szczęśliwie walczyliście z Iliryjczykami i Triballami oraz pogranicznymi Trakami. On zamienił wam skóry na płaszcze wojskowe i sprowadził was z gór na równiny, tworząc z was oddziały zbrojne, zdolne do walki z sąsiednimi barbarzyńcami, tak że już nie potrzebowaliście szukać schronienia w niedostępnych górach, lecz mogliście się obronić raczej swoją dzielnością. On uczynił was mieszkańcami miast i obdarzył prawymi i dobrymi obyczajami. A nad tymi właśnie barbarzyńcami, którzy dawniej swoją siłę wam narzucali i was uprowadzali, i ograbiali z mienia, was uczynił przełożonymi, którzy byliście ich niewolnikami i podwładnymi. On przyłączył do Macedonii większą część Tracji i podporządkowawszy sobie najdogodniejsze wybrzeże, otworzył dla kraju handel i stworzył możliwości bezpiecznego wykorzystywania kopalni. On uczynił was panami Tesalii, której dawniej baliście się śmiertelnie i podbiwszy szczep focejski stworzył dogodne i szerokie przejście do Hellady zamiast wąskiej i niedogodnej drogi poprzedniej. Ateńczyków i Tebańczyków, którzy zawsze czyhali na Macedończyków, w ten sposób upokorzył, w czym już i myśmy mu pomogli, że zamiast tego, byśmy płacili podatki Ateńczykom i podlegali Tebańczykom, od nas w dużej mierze zależy ich bezpieczeństwo. A skoro przybył na Peloponez , zaprowadził tam nowy ład i naznaczony wodzem naczelnym całej Hellady w wyprawie przeciwko Persji nie tyle samemu siebie, ile raczej całemu społeczeństwu macedońskiemu przysporzył tej sławy. Takie są zasługi mojego ojca w stosunku do was; same w sobie są wielkie, lecz małe w porównaniu z naszymi.
Przejąłem od ojca niewiele złotych i srebrnych naczyń, niecałe 60 talentów w skarbcu, długów zaś zaciągniętych przez Filipa w wysokości około 500 talentów, sam do tego zaciągnąłem pożyczkę w wysokości 800 talentów i wyruszyłem z kraju który zaledwie was mógł wyżywić.
Arrian Wyprawa Aleksandra Wielkiego  Księga VII 9.2-3  w przekładzie Heleny Gesztoft – Gasztold, Z.N. im. Ossolińskich – Wydawnictwo Wrocław 1963.



Przytoczona przez Arriana piękna mowa Aleksandra Wielkiego może pochodzić z wiarygodnych relacji. Niezależnie od jej wiarygodności intencje jakie chciał przekazać autor potwierdzają doniosłość czynów Filipa II. Przez dwadzieścia kilka lat swych rządów położył podwaliny pod imperium jakim stało się królestwo macedońskie w starożytności. Rozwój państwa macedońskiego za jego rządów dobrze pokazują mapy zamieszczone tutaj.
King Filip II of Macedon - 15mm Xyston Miniatures
This is the way Alexander the Great presented the achievements of his father, Philip II  to his mutinied soldiers in Opis. The fragment of the speech mentioned below is obviously only the introduction to presentation of his own achievements. The part of the speech was ended with short information about the poor condition of kingdom’s treasury when he was taking it over after his murdered father. Unquestionably Philip’s military campaigns had to be very expensive, as well as his  huge army’s upkeep.
Macedonians, the speech which I am about to deliver will not be for the purpose of checking your start homeward, for, so far as I am concerned, you may depart wherever you wish; but for the purpose of making you understand when you take yourselves off, what kind of men you have been to us who have conferred such benefits upon you. In the first place, as is reasonable,
I shall begin my speech from my father Philip. For he found you vagabonds and destitute of means, most of you clad in hides, feeding a few sheep up the mountain sides, for the protection of which you had to fight with small success against Illyrians, Triballians, and the border Thracians. Instead of the hides he gave you cloaks to wear, and from the mountains he led you down into the plains, and made you capable of fighting the neighbouring barbarians, so that you were no longer compelled to preserve yourselves by trusting rather to the inaccessible strongholds than to your own valour. He made you colonists of cities, which he adorned with useful laws and customs; and from being slaves and subjects, he made you rulers over those very barbarians by whom you yourselves, as well as your property, were previously liable to be carried off or ravaged. He also added the greater part of Thrace to Macedonia, and by seizing the most conveniently situated places on the sea-coast, he spread abundance over the land from commerce, and made the working of the mines a secure employment. He made you rulers over the Thessalians, of whom you had formerly been in mortal fear; and by humbling the nation of the Phocians, he rendered the avenue into Greece broad and easy for you, instead of being narrow and difficult. The Athenians and Thebans, who were always lying in wait to attack Macedonia, he humbled to such a degree, I also then rendering him my personal aid in the campaign, that instead of paying tribute to the former and being vassals to the latter, those states in their turn procure security to themselves by our assistance. He penetrated into the Peloponnese, and after regulating its affairs, was publicly declared commander-in-chief of all the rest of Greece in the expedition against the Persian, adding this glory not more to himself than to the commonwealth of the Macedonians. These were the advantages which accrued to you from my father Philip; great indeed if looked at by themselves, but small if compared with those you have obtained from me.
For though I inherited from my father only a few gold and silver goblets, and there were not even sixty talents in the treasury, and though I found myself charged with a debt of 500 talents owing by Philip, and I was obliged myself to borrow 800 talents in addition to these.
Arrian Anabasis Book 7.9.2-3 translation by E.J Chinnock 1893 http://websfor.org/alexander/arrian/intro.asp
The beautiful Alexander’s speech quoted by Arrian can be taken from reliable soure. Irrespective of the credibility, the intentions of the author confirm the significance of Philip’s achievements. It was the twenty years of his rule that became the foundation to the Macedonian empire in the ancient times. The maps here present the development of Macedonia during his reign.   
Macedonian phalanx from "Aleksander" the movie
Filip był również twórcą pierwszych wielkich reform w wojsku macedońskim. Reformy Filipa w Macedonii krótko i niezbyt zrozumiale opisał Diodor Sycylijski:
Z powodu klęski poniesionej w bitwie i wielu ciążących na nich zagrożeniach Macedończycy  byli w wielkim kłopocie. Jednak pomimo strachu i grożących im niebezpieczeństw, Filipa nie  sparaliżował strach z powodu tylu zagrożeń, ale zbierał Macedończyków na licznych zgromadzeniach i zachęcał gorącymi mowami by zachowali się jak mężczyźni. W ten sposób podniósł ich morale, i po reorganizacji swych sił i wyposażeniu ludzi w odpowiednią broń, wprowadził na stałe ćwiczenia dla żołnierzy w uzbrojeniu i musztrę. Rzeczywiście to on wymyślił gęsty szyk i wyposażenie falangi, naśladując walczących w zwartym szyku z zachodzącymi na siebie tarczami wojowników spod Troi i był pierwszym który wprowadził macedoński typ falangi. Diodor Sycylijski Biblioteka Księga XVI 3.1-2

 O samej falandze macedońskiej niebawem będzie na blogu mowa, natomiast ekwipunek o którym wspomina Diodor Sycylijski w swojej Bibliotece to między innymi słynna sarrisa.
Sarrisa była to długa włócznia lub pika zrobiona z drewna dereniowego.  Poniżej krótka rekonstrukcja falangity macedońskiego zrealizowana przez Klub Studiów Historycznych "KORYVANTES".
O dyscyplinie panującej w armii macedońskiej w czasach Filipa mówi kilka historii zamieszczonych u Poliajnosa. Jedna z nich wspomina również jak ciężki trening wprowadził Filip w swojej armii.
Filip zwykł ćwiczyć Macedończyków przed walką, każąc im maszerować często po trzysta stadiów (ok. 50 km) w pełnym uzbrojeniu z hełmami, tarczami, nagolennikami, sarisami, a do tego dźwigać jeszcze zapasy żywności oraz wszelkie wyposażenie niezbędne dla zaspokojenia codziennych potrzeb.
Poliajnos Podstępy wojenne ks. IV  w przekładzie Małgorzaty Borowskiej Pruszyński i S-ka Warszawa 2003.


Demostenes wspominając operacje militarne Filipa II w swoich mowach pisał, że duża część tych działań odbywała się bez udziału ciężkiej piechoty. Zwracał też uwagę na sprawne posługiwanie się machinami oblężniczymi przy zdobywaniu miast.
Dzisiaj, jak łatwo zauważyć, o niczym już nie rozstrzygają regularne bitwy, a za większość klęsk winę ponoszą zdrajcy. Słyszycie, że Filip torował sobie drogę w dowolnym kierunku nie przy pomocy falangi hoplitów, lecz przy pomocy armii złożonej z lekkozbrojnych, konnicy, łuczników, najemników i innych z tego typu oddziałów, które miał u swego boku. Z tą armią napada Filip na jakiś kraj osłabiony wewnętrznym rozstrojem, a gdy nikt z obywateli z powodu wzajemnej podejrzliwości nie wychodzi w pole, by podjąć walkę w obronie ojczyzny, wtedy podprowadza on pod mury swe machiny oblężnicze i rozpoczyna oblężenie. Nie potrzebuje wam mówić, że nie czyni żadnej różnicy między latem a zimą, bo w żadnej porze roku nie zawiesza operacji wojskowych.
Demostenes  Wybór mów. Trzecia mowa przeciw Filipowi 49-50  w przekładzie Romualda Turasiewicza Z.N. im. Ossolińskich 1991 Wrocław
Commander of Macedon Phalanx - 15mm Xyston Miniatures
Philip was also a great reformer of Macedonian army. A short and not very comprehensible description of these reforms was prepared by Diodorus Siculus:
The Macedonians because of the disaster sustained in the battle and the magnitude of the dangers pressing upon them were in the greatest perplexity. Yet even so, with such fears and dangers threatening them, Philip was not panic-stricken by the magnitude of the expected perils, but, bringing together the Macedonians in a series of assemblies and exhorting them with eloquent speeches to be men, he built up their morale, and, having improved the organization of his forces and equipped the men suitably with weapons of war, he held constant manoeuvres of the men under arms and competitive drills.
Indeed he devised the compact order and the equipment of the phalanx, imitating the close order fighting with overlapping shields of the warriors at Troy and was the first to organize the Macedonian phalanx.
Diodorus Siculus Library Book XVI 3.1-2 Translation by C.H. Oldfather from http://www.perseus.tufts.edu



My blog will soon take up the subject of Macedonian phalanx itself, but the other piece of soldier’s equipment is among others a famous sarissa. The sarissa was a long spear or pike made of cornel wood.  Below you can see film with a short reconstruction of a Macedonian heavy infantryman with a sarissa made by Historic Studies Club "KORYVANTES".


Polyaenus places some stories concerning discipline in Macedonian army in Philip’s days. One of them describes the hardship of their training.
Philippus accustomed the Macedonians to constant exercise, before they went to war: so that he would frequently make them march three hundred stades (around 50 km), carrying with them their helmets, shields, greaves, and spears; and, besides those arms, their provisions likewise, and utensils for common use.
Polyaenus: Stratagems Book IV adapted from the translation by R.Shepherd (1793). http://www.attalus.org/translate/polyaenus4A.html

 Demosthenes while mentioning Philip’s  military operations in his speech  drew our attention to the fact that the great majority of these activities managed to do without heavy infantry. He also mentioned efficient use of siege artillery by Philip.
But now you must surely see that most disasters are due to traitors, and none are the result of a regular pitched battle. On the other hand you hear of Philip marching unchecked, not because he leads a phalanx of heavy infantry, but because he is accompanied by skirmishers, cavalry, archers, mercenaries, and similar troops. When, relying on this force, he attacks some people that is at variance with itself, and when through distrust no one goes forth to fight for his country, then he brings up his artillery and lays siege. I need hardly tell you that he makes no difference between summer and winter and has no season set apart for inaction.
Demosthenes, Philippic 3; 49-50 an English translation by J. H. Vince, M.A. Cambridge, MA, Harvard University Press; London, William Heinemann Ltd. 1930 from http://www.perseus.tufts.edu

niedziela, 30 grudnia 2012

Tyrant (novel), Scythians and disturbance in Hellas Tyran (powieść), Scytowie i awantury w Helladzie



Ostatnio miałem okazję przeczytać powieść „Tyran”, której autorem jest Christian Cameron. Jest to porywająca historia ateńczyka Kineasza, który po powrocie z wyprawy Aleksandra Wielkiego przeciw Persom, zostaje najemnikiem tyrana miasta Olbii. Książka opowiada również o najeździe namiestnika macedońskiego Tracji, Zopyriona na kolonie północnego wybrzeżu morza Czarnego. Kulminacyjnym momentem książki jest bitwa na brodzie pomiędzy Macedończykami a Scytamii wspomaganymi przez greckich mieszkańców Olbii. Tak streścił historię Zopyriona Marek Junianus Justynus na podstawie "Historiae Philippicae" Gnejusza Pompejusza Trogusa:
Zopyrion, namiestnik Aleksandra Wielkiego w Poncie, zebrał trzydziesto tysięczną armię i wypowiedział wojnę Scytom. Uważał, iż uchodziłby za człowieka gnuśnego, gdyby sam niczego nie dokonał. Spotkała go jednak zagłada wraz z całym wojskiem. Poniósł karę za to, że nierozważnie wypowiedział wojnę niewinnemu narodowi.
Marek Junianus Justynus, Zarys dziejów powszechnych starożytności na podstawie Pompejusza Trogusa, przeł., wstępem i komentarzem opatrzył Ignacy Lewandowski, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1988.
W roku 331 pod dowództwem Zopyriona wyruszyła z Tracji wyprawa wojenna przeciwko Scytom i zbuntowanemu miastu Olbii. Prawdopodobnie jej celem było podporządkowanie sobie całego północnego wybrzeża morza Czarnego wraz z koloniami greckimi i otaczającymi je plemionami scytyjskimi.  Kiedy Zopyrion dotarł do Olbii rozpoczął oblężenie. Zdesperowani mieszkańcy Olbii wyswobodzili wszystkich niewolników, oraz przyznali prawa cudzoziemcom, aby wzmocnić swoje siły. Olbijczycy zawarli również sojusz ze Scytami przeciwko najeźdźcom. Oblężenie przeciągało się. Brak posiłków oraz spadające morale armii zmusiły Macedończyków do odwrotu. Ciągłe ataki Scytów na cofające się wojska spowodowały, że odwrót Macedończyków zakończył się katastrofą. Prawdopodobnie około roku 325 armia została doszczętnie zniszczona, a sam Zopyrion zginął z rąk Scytów.

Zarówno książka, jak i interesująca historia Scytów była dla mnie inspiracją do rozpoczęcia przygody z nową armią starożytną. Poniżej jej pierwsze elementy ciężkiej kawalerii scytyjskiej.



Lately I had an opportunity to read a Christian Cameron’s novel entitled “The Tyrant”. It is an amazing story of an Athenian called Kineas, who becomes a mercenary of Olbia tyrant after his return from Alexander’s the Great campaign against Persians. The book also describes an invasion of Macedonian governor of Thracia, Zopyrion, into the  Northern sea – coast colonies of the Black Sea.  The climax of the book is the battle between Macedonians and Scythians assisted by the Greek Olbia citizens. Hereby I present the Mark Junianus Justynus’s description of Zopyrion’s story based on "Historiae Philippicae" by Gnaeus Pompeius Trogus:
 Zopyrion, who had been left governor of Pontus by Alexander the Great, thinking that, if he did not attempt something, he should be stigmatized as indolent, collected a force of thirty thousand men, and made war upon the Scythians. But being cut off, with his whole army, he paid the penalty for a rash attack upon an innocent people. 

Epitome of the Philippic History of Pompeius Trogus translated, with notes, by the Rev. John Selby Watsonhttp://www.forumromanum.org/literature/justin/english/trans12.html#1

In 331 BC set out from Thracia a military campaign against Scythians and mutinous city of Olbia under  command of Zopyrion. The probable aim of this campaign could have been subordination of all Northern sea-coast of The Black Sea with all Greek colonies as well as surrounding Scythian tribes.  When Zopyrion reached Olbia and started the siege, driven to despair Olbian citizens freed all their slaves and gave rights to all the foreigners in order to strengthen their forces. The Olbians  entered into an alliance with the Scythians against the aggressors. As the siege prolonged, lack of reinforcements and decreasing army’s morale forced Macedonians to retreat. Constant Scythian attacks on withdrawing troops made the Macedonian retreat a total disaster. It was probably in 325 BC the army was completely destroyed, and Zopyrion himself was killed by Scythians. 

The book as well as interesting Scythian history was a great inspiration for me to start an adventure with a new ancient army. You can see its first elements – heavy Scythian cavalry in the picture beneath. 



The military campaign as well as Zopyrion’s defeat had its political consequences. In 325 BC there was a mutiny of Thracian tribes under command of Seuthes III Odrysian king.  The rebellion was suppressed by Antypater.   

Greece was not peaceful as well. In Sparta, Agis III, taking advantage of Alexander’s being engaged in Asia, tried to shake Macedonian hegemony over Greece.  In 331 BC he started anti-Macedonian rebellion taking advantage of Macedonians being engaged in Thracia. He managed to gather probably 2.000 cavalrymen and 20.000 infantry (including troops from allied cities of Elis, Achaea, Arcadia and about 8.000 of Greek mercenaries, who came from Alexander’s the Great army and were dismissed after the battle of Issus). The Athenians, despite of anti-Macedonian mood, did not join the mutiny. Agis III smashed Macedonian forces under command of Coragus, then besieged the city of Megalipolis – that remained Macedonian ally. Antypater gathered all his forces including allies and marched in Peloponnese. In autumn of 331 BC there took place a fierce battle, and Antypater’s 40.000 army defeated Lacedaemonians under command of Agis. King of Sparta was killed with 6.000 of his troops. According to Mark Justynus and his „Epitome of the Philippic History of Pompeius Trogus” the battle was bloody and fierce.

The slaughter, however, was great on both sides; for king Agis, when he saw his men taking to flight, dismissed his guards, and, that he might seem inferior to Alexander in fortune only, not in valour, made such a havoc among the enemy, that he sometimes drove whole troops before him. At last, overpowered by numbers, he fell superior to all in glory.

Epitome of the Philippic History of Pompeius Trogus translated, with notes, by the Rev. John Selby Watsonhttp://www.forumromanum.org/literature/justin/english/trans12.html#1

At the same time Alexander the first King of Epirus, a Macedonian ally having his own ambitious plans, decided to reach the level of his famous namesake and invaded Italy. In 334 BC he conveyed his army to Southern Italy to aid Taranto against Italian tribes. He died in a battle in 330 BC after  some initial success.
It is the way Mark Justynus described Alexander’s the Great reaction to all this confusion in “Epitome of the Philippic History of Pompeius Trogus”

In the midst of these proceedings, letters from Antipater in Macedonia were brought to Alexander, in which the war of Agis king of Sparta in Greece, that of Alexander king of Epirus in Italy, and that of Zopyrion his own lieutenant-general in Scythia, were communicated. At this news he was affected with various emotions but felt more joy at learning the deaths of two rival kings, than sorrow at the loss of Zopyrion and his army.

Epitome of the Philippic History of Pompeius Trogus translated, with notes, by the Rev. John Selby Watsonhttp://www.forumromanum.org/literature/justin/english/trans12.html#1


Wyprawa jak i klęska Zopyriona miała swoje konsekwencje polityczne. Około 325 r, zbuntowały się plemiona trackie pod wodzą  Seutesa III króla Odrysów. Bunt został stłumiony przez Antypatra.  


 W samej Helladzie też nie było spokojnie. W Sparcie, Agis III wykorzystując zaangażowanie Aleksandra w Azji, próbował podważyć macedońską dominację nad Grecją. W roku 331 wykorzystując zaangażowanie Argeadów w Tracji i Scytii rozpoczął antymacedońskie powstanie. W sumie zebrał podobno około 2.000 jazdy i 20.000 tysięcy piechoty w tym z sojuszniczych miast Elidy, Achaii i Arkadii oraz około 8.000 najemników greckich. Najemnicy pochodzili z armii Aleksandra Wielkiego który odprawił ich do Grecji po bitwie pod Issos. Ateńczycy mimo dużych antymacedońskich nastrojów panujących w mieście nie przyłączyli się do buntu. Agis III rozbił siły macedońskie pod dowództwem Coragusa, a następnie obległ Megalopolis, które pozostało przy Macedończykach. Antypater zabrał wszystkie swoje siły w tym sojuszników i szybkimi marszem wkroczył na Peloponez. Jesienią 331 p.n.e. doszło pod Megalopolis do zażartej bitwy, w której Lacedemończycy pod dowództwem Agisa zostali pokonani przez 40 000 armię Antypatra. Król Sparty zginął wraz z sześcioma tysiącami swoich żołnierzy. Powołując się ponownie na dzieło Marka Justynusa  „Zarys dziejów powszechnych starożytności na podstawie Pompejusza Trogusa” bitwa była krwawa i zażarta:
Jednak po jednej i drugiej stronie doszło do okropnej rzezi. Król Agis, widząc swoich w odwrocie, odesłał straż przyboczną. Chciał bowiem wykazać, że Aleksandrowi ustępuje jedynie w szczęściu, lecz nie w męstwie. Sprawił też wrogom tak wielką masakrę, że chwilami całe szeregi przed nim uciekały. Chociaż w końcu uległ liczebnej przewadze wroga, jednak sławą zwyciężył wszystkich.
Marek Junianus Justynus, Zarys dziejów powszechnych starożytności na podstawie Pompejusza Trogusa, przeł., wstępem i komentarzem opatrzył Ignacy Lewandowski, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1988.
W tym samym czasie Aleksander I król Epiru, nie pozbawiony własnych ambicji sprzymierzeniec Macedonii, postanowił dorównać swojemu sławnemu imiennikowi i ruszył na podbój Italii. W r. 334 p.n.e. Aleksander I przeprawił swoja armię do południowej Italii, aby wspomóc Tarent w walce przeciwko italskim plemionom. Po początkowych sukcesach zginął w bitwie w 330 r. p.n.e.
Tak reakcję Aleksandra Wielkiego na to całe zamieszanie w Helladzie opisał  Marek Justynus w dziele  „Zarys dziejów powszechnych starożytności na podstawie Pompejusza Trogusa”:
W czasie tych wydarzeń wręczono mu listy z Macedonii od Antypatra, który donosił w nich, że Agis, król Spartan, wywołał wojnę w Grecji, że Aleksander, król Epiru, prowadzi wojnę w Italii, że jego dowódca Zopyrion walczy w Scytii. Z tego powodu targały nim różne uczucia; jednak wiadomość o śmierci dwóch pierwszych królów, jego rywali, sprawiła mu więcej radości, niż doznał bólu na skutek informacji o stracie wojska z Zopyrionem na czele.
Marek Junianus Justynus, Zarys dziejów powszechnych starożytności na podstawie Pompejusza Trogusa, przeł., wstępem i komentarzem opatrzył Ignacy Lewandowski, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1988.